„Trzykroć szczęśliwi Królowie, któż wam nie zazdrości?”
Św. Mateusz jako jedyny z czworga Ewangelistów umieszcza w swojej księdze opis pokłonu trzech Magów (Mędrców) ze Wschodu w Betlejem przed Nowonarodzonym Dzieciątkiem Jezus.
Przybysze, najprawdopodobniej astrologowie pełniący funkcje kapłańskie w pogańskich krainach, przynieśli Dzieciątku Jezus trzy dary: złoto, kadzidło i mirrę (por. Mt 2,11). Warto jednak wspomnieć, że nie wszędzie uznano, iż do Betlejem przybyli zaledwie trzej święci królowie. W katakumbach Rzymu do IV w. można było spotkać również czterech lub sześciu królów na malowidłach, natomiast w Armenii i Syrii mówiło się o dwunastu magach na wzór dwunastu apostołów i dwunastu plemion Izraela1. Co ciekawe, nieznany autor spisał niegdyś legendę o czwartym, zaginionym mędrcu ze Wschodu. Niósł z sobą trzy kamienie szlachetne i podobnie jak pozostali trzej królowie, zmierzał do Miasta Dawidowego, aby ujrzeć nowonarodzone Dziecię, lecz w drodze Bóg zapragnął nauczyć go wrażliwości. Pokazał więc mężczyźnie m.in. postać chłopczyka krwawiącego z pięciu ran (zapowiedź ran Chrystusa), grupę skazańców i ubogą wdowę z osieroconymi dziećmi. Mędrzec każdej napotkanej w rozpaczliwej sytuacji życiowej osobie ofiarował jeden z drogocennych kamieni, a gdy wydał już wszystkie, Bóg pozwolił mu zobaczyć wzgórze trzech krzyży i scenę śmierci Jezusa, z którego ran rozchodziły się na cały świat promienie łaski. Gdy zorientował się, że jest to Król królów i Pan wszystkich narodów, i kiedy napotkał Jego spojrzenie pełne miłości, czwarty mędrzec sam oddał ducha, a jego twarz zwrócona ku Zbawicielowi, zajaśniała jak gwiazda, za którą wcześniej podążał – a przynajmniej tak stanowi opowiastka dydaktyczna2.
Za sprawą Orygenesa, ok. IV w. całym Kościele rozpowszechnił się jednak pogląd o pokłonie jedynie trzech magów – wnioskowano z prostego faktu, iż przynieśli Wcielonemu Bogu jedynie trzy dary, po jednym od każdego.
Nie znamy imion królów, lecz w Polsce przyjęło się, że są to kolejno: Kacper, Melchior i Baltazar. W Syrii natomiast czci się Hormizdada, Azregada i Perozdada, a Grecy oddają cześć Apelliconowi, Amerimowi i Serakinowi3. Co ciekawe, w wiekach średnich nazywano ich egzotycznymi imionami: Galgalat, Magalath i Saracin. W zwyczajowych orszakach Trzech Króli organizowanych na ulicach naszych miast często spotykamy się z tym, że jeden z magów jest Europejczykiem, drugi – Azjatą, a trzeci pochodzi z krajów afrykańskich. Taka interpretacja ma swoje korzenie już w średniowieczu, kiedy to uznawano, że Kacper (Gaspar) może być potomkiem Sema (stąd azjatyckie pochodzenie), Melchior – Jafeta (rasa biała), a Baltazar – czarnoskórego Chama4.
Warto zatrzymać się nad tajemnicą przyniesionych ze Wschodu darów, ponieważ mają bardzo symboliczne znaczenie dla ukazania nam tożsamości przychodzącego Mesjasza. I tak złoto kojarzone jest z czymś niezwykle wytrzymałym, pięknym i wartościowym, należnym godności przychodzącego Króla. Kadzidło od tysięcy lat stanowi symbol modlitwy wznoszącej się do Pana wraz z dymem, a zatem wyraża prawdę o Bóstwie Jezusa Chrystusa. Pozyskiwano je niejednokrotnie z żywicy drzew rosnących m.in. w Somalii i Indiach – oprócz wymienionej wcześniej roli, w niektórych rejonach miało również za zadanie usuwać nieprzyjemne zapachy z ubrań w życiu codziennym ludzi lub odór rozkładających się zwłok5, podobnie jak przychodzący Pan pochłania ciemność świata, grzech. Natomiast mirra to wonny balsam, gorzki w smaku, którym nieraz namaszczano ciała zmarłych – w dodatku niekiedy używano jej do wina podawanego skazanym na śmierć. Nietrudno zatem domyślić się, że wskazuje ona na ludzką naturę Jezusa i zapowiedź Jego śmierci krzyżowej6.
Mędrcy przybyli ze Wschodu, co w czasach życia Świętej Rodziny oznaczało ziemie Persji lub Medii znajdujące się na wschód od rzeki Jordan (dzisiejszy Iran)7. Według opisu biblijnego, Kacper, Melchior i Baltazar wyruszyli do Betlejem za gwiazdą wskazującą im drogę do miejsca, w którym narodził się wyczekiwany Mesjasz. Naukowcy przez setki lat usiłowali wyjaśnić tajemnicę tego zjawiska na niebie, sugerując, że magowie zobaczyli supernową lub pojawiającą się co ok. siedemdziesiąt sześć lat kometę Halleya. Niestety, tezy te zostały obalone, ponieważ kometa Halleya była widoczna już na kilka lat przed Narodzeniem Pańskim (i była uznawana za zapowiedź nieszczęścia, więc magowie z pewnością nie potraktowaliby jej jako znak przychodzącego Króla), a poza tym próżno szukać zapisków astrologów żyjących w okolicach tego wydarzenia, o ewentualnej supernowej8. Zdaje się, że dopiero żyjący w XVI-XVII w. Johannes Keppler, niemiecki astronom i astrolog, zbliżył się najbardziej do ewentualnego rozwiązania. Udowodnił że w 7 r. przed Chr. (w możliwym roku Narodzenia) na niebie była widoczna bardzo rzadka koniunkcja, czyli ustawienie się w jednej linii z Ziemią Jowisza, Saturna, a w jednym przypadku (1 grudnia 7 r. przed Chr.) także i Marsa, przypominająca jedną, jaśniejącą na nieboskłonie gwiazdę9.
Ze względu na biblijny opis pokłonu i osnute tajemnicą postacie Mędrców, obchodzoną 6 stycznia uroczystość często nazywa się potocznie świętem Trzech Króli. Trzeba jednak pamiętać, że ich hołd ma głębszy sens – prowadzi nas do uroczystości Objawienia Pańskiego (Epifanii). Orszak Magów ze Wschodu symbolizuje bowiem pokłonienie się wszystkich, także pogan, Panu wprowadzającego pokój między niebem i ziemią. Podkreśla również uniwersalność zbawienia możliwego odtąd dla wszystkich ludzi, a nie jedynie dla narodu wybranego. Ponadto wskazuje na to, iż za pomocą rozumu człowiek jest w stanie wejść na drogę poznania przychodzącego Pana10. Chrystus rodzący się z Maryi Dziewicy w konkretnym miejscu i konkretnym czasie, w historii, w ludzkim ciele, jest widzialnym i realnym objawieniem Boga – światłem na oświecenie pogan (por. Łk 2,32).
Nie można również zapominać o tym, iż biblijni Mędrcy są jak primitiae gentium, czyli pierwociny ludzkości – ludu odkupionego, do którego odtąd, po odrzuceniu Mesjasza przez żydów, będą należeć także poganie, mający otwartą drogę do życia na wieki w Chrystusie11.
Opr. Ewa Chybin
Bibliografia
Forstner, Świat symboliki chrześcijańskiej, tłum. W. Zakrzewska, Warszawa 1990.
Górny G., Trzej Królowie. Dziesięć tajemnic. Sekrety Bożego Narodzenia, Warszawa 2016.
Kobielus S., Trzej Królowie, w: Encyklopedia katolicka, t. XIX, Lublin 2013.
Kowalczyk M., Geneza i obchody uroczystości Objawienia Pańskiego. Zarys problematyki, „Studia Elbląskie”, 20(2019), s.325-337.
Maliński M., Czwarty król. Bajki nie tylko dla dzieci, Wrocław 1994.
Najda A.J., Święto Trzech Króli w Biblii i Tradycji Kościoła, „Studia nad Rodziną”, 16(2012), s.391-402.
Rutkowski A., Objawienie Pańskie, w: Encyklopedia katolicka, t. XIV, Lublin 2010.
Szlaga J., Epifania, w: Encyklopedia katolicka, t. IV, Lublin 1985.
Włodarczyk J., Tajemnica gwiazdy betlejemskiej, Warszawa 2005.
1Por. S. Kobielus, Trzej Królowie, w: Encyklopedia katolicka, t. XIX, Lublin 2013, kol. 1113-1115.
2Por. M. Maliński, Czwarty król. Bajki nie tylko dla dzieci, Wrocław 1994, s. 8-13.
3Por. A. Rutkowski, Objawienie Pańskie, w: Encyklopedia katolicka, t. XIV, Lublin 2010, kol. 183.
4Por. Tamże, kol. 1113, J. Włodarczyk, Tajemnica gwiazdy betlejemskiej, Warszawa 2005, s.38-39.
5Por. D. Forstner, Świat symboliki chrześcijańskiej, tłum. W. Zakrzewska, Warszawa 1990, s.218.
6Tamże, kol. 1114.
7Por. J. Włodarczyk, Tajemnica…, dz. cyt., s.31.
8 Por. Tamże, s.100; M. Kowalczyk, Geneza i obchody uroczystości Objawienia Pańskiego. Zarys problematyki, „Studia Elbląskie”, 20(2019), s.332.
9G. Górny, Trzej Królowie. Dziesięć tajemnic. Sekrety Bożego Narodzenia, Warszawa 2016, s.88.
10Por. J. Szlaga, Epifania, w: Encyklopedia katolicka, t. IV, Lublin 1985, kol. 1020.
11Por. A.J. Najda, Święto Trzech Króli w Biblii i Tradycji Kościoła, „Studia nad Rodziną”, 16(2012), s.399.





