Choć jeszcze w V w. nie istniał jeszcze obowiązek przyjmowania tonsury, to zmieniło się to oficjalnie w kolejnym stuleciu, kiedy w 595 r. wprowadził go papież Grzegorz Wielki (†604)[1]. Jednak on nie tyle ją powołał do istnienia, ile po prostu lokalnie obecną wówczas praktykę rozszerzył na cały Kościół. Za źródło tonsury należy uważać praktyki wczesnochrześcijańskie i monastyczne[2].
Pierwotny Kościół przeżywając konfrontację z pogaństwem i judaizmem, dobrze znał ich ówczesne zwyczaje. Ograniczając się jedynie do judaizmu, należy wskazać chociażby teksty Starego Testamentu, które wskazywały na obcinanie włosów na znak pokuty: „Wyrywaj włosy – i zgól je – na dziećmi, twoją radością” (Mi 1, 16). Natomiast w innym miejscu Pismo mówiło o zgoleniu włosów na znak oczyszczenia: „Siódmego dnia zgoli wszystkie włosy, głowę, brodę i brwi, zgoli wszystkie włosy, wypierze swe szaty, obmyje się w wodzie i stanie się czysty” (Kpł 14, 9). Istniały także wśród nazirejczyków praktyki zapuszczania włosów, a następnie ich strzyżenia u wejścia do Namiotu: „Wtedy u wejścia do Namiotu Spotkania ostrzyże nazirejczyk swe poświęcone włosy” (Lb 6, 18). W Nowym Testamencie natomiast Paweł przestrzegał mężczyzn przed noszeniem długich włosów: „Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy […]?” (1 Kor 11, 14). Zatem sama praktyka skracania swych włosów – ze względu na różne pobudki – była wówczas znana[3].
To zaś pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego Beda Czcigodny (†735) w jednym ze swoich dzieł wzmiankował o liście pewnego opata, który wspominał o obecności pewnych form tonsury w czasach apostolskich[4]. Jako że tonsura miała kształt korony, można przypuszczać, że była ona znana już za czasów papieża Korneliusza (†253), który wspominał o „koronie Pana”[5]. Zatem tonsura była zwyczajem rzymskim, gdyż Synod w Irlandii, odbywający się od 456 do 465 r. wspominał o obcinaniu włosów „zgodnie z rzymskim zwyczajem”[6]. Synod w Kartaginie we wspominanych już statutach, wskazywał na to, że duchowny nie mógł robić z włosów żadnej fryzury[7]. Oznacza to zatem, że osoba duchowna miała po prostu wyglądać poważnie. Dlatego kolejne synody wzmiankowały o tym, że duchowni nie powinni byli nosić długich włosów. Uczynił to później chociażby Synod w Adge z 506 r., który kazał archidiakonom ścinać włosy tym duchownym, którzy pielęgnowali swoją fryzurę[8].
Wzrost znaczenia tej praktyki dokonywał się między III a V w., kiedy to za sprawą powstających i rozwijających się różnych form życia monastycznego, zaczęto stosować tonsurę na szerszą skalę[9]. Była ona w wielu miejscach ceremonią przejścia ze stanu świeckiego do stanu duchownego[10]. W ten sposób powoli przenikała ona do poszczególnych struktur niezakonnych, stając się na końcu V w. ceremonią bardzo rozpowszechnioną
w Kościele[11]. Początkowo była ona złączona z pierwszym święceniem, a dopiero od okolic przełomu VII/VIII w. została ona oddzielona od pierwszego święcenia, stanowiąc samodzielny obrzęd[12].
Wyróżniano przy tym trzy rodzaje tonsury. Pierwszą z nich była tonsura św. Pawła, przysługująca zakonnikom i polegająca na przycięciu włosów w kształcie korony cierniowej Zbawiciela. Druga natomiast zakładała jedynie wycięciu kawałka włosów w kilku miejscach głowy i dotyczyła księży diecezjalnych, nazywając się tonsurą św. Piotra. Trzecia zaś, istniejąca stosunkowo krótko, bo zaledwie kilka wieków w Irlandii, była tonsurą celtycką, polegającą na wycięciu włosów od ucha do ucha[13].
Początkowo w jej obrzędach nie znajdował się ryt obłóczyn, który został do niej dołączany lokalnie w kolejnych wiekach[14]. Prawdopodobnie został on dołączony do ceremonii tonsury około przełomu VI i VII w.[15] Dostrzega się to w istniejącym wówczas Sakramentarzu Gregoriańskim, posiadającym specjalną modlitwę, towarzyszącą temu obrzędowi[16]. Jednak dopiero Pontyfikał Rzymsko-Germański z X w. przedstawiał strukturę obrzędu, który z mniejszymi zmianami znalazł się w późniejszym potrydenckim Pontyfikale Rzymskim. Otóż ceremonia tonsury w dojrzałym średniowieczu miała następujący kształt. Rozpoczynała się od wezwania do modlitwy przez biskupa, który następnie odmawiał właściwą orację. Następnie dokonywano przycięcia włosów na głowie, któremu to obrzędowi towarzyszył śpiew antyfony: „Tu es, domine, qui restitutes mihi hereditatem meam” z Psalmem: „Dominus pars hereditatis meæ et calicis mei” (z doksologią trynitarną), po którym powtarzano antyfonę. Potem następowała modlitwa wieńcząca całą ceremonię[17].
Warto przy tym wspomnieć, że niektóre późniejsze synody orzekały, iż wielkość tonsury miała być dostosowana do otrzymanego święcenia. Dostrzega się to w m.in. dekrecie Synodu w Worcester z 1240 r.[18]
Dawid Makowski
* Fragment artykułu opublikowanego w Czasopiśmie „Łódzkie Studia Teologiczne”, pt. ,,Dominus pars mea…” – średniowieczny rozwój i teologia tonsury kleryckiej (Łódzkie Studia Teologiczne 34/3 (2025), s. 209-211).
Bibliografia: zobacz w artykule naukowym.
[1] Zob. C. Krakowiak, Święcenia niższe. Posługi i funkcje wiernych świeckich w liturgii, Lublin 2019, 15.[2] Zob. E. C. Guerri, La tonsura como objeto de reglamentación canónica en las diócesis de occidente, „Cristianismo y Aculturación en tiempos del Imperio Romano” 7 (1990), 293.
[3] Zob. Honoriusz z Autun, Skarb duszy, 193, w: J.-P. Migne, Patrologia Latina, vol. 172, Paris 1854, col. 602-603.[4] Zob. Beda Czcigodny, Dzieje Kościoła Anglów, tłum. I. Salamonowicz-Górska, Warszawa 2020, 288-297.
[5] Zob. Księga Pontyfików 1-96 (do roku 772), tłum. P. Szewczyk, M. Jesiotr, Kraków 2014, 42.
[6] Zob. Synod w Irlandii, Kanony, 6, w: A. Baron, H. Pietras, Dokumenty synodów od 431 do 504 roku, Kraków 2011, 189.
[7] Zob. Synod Kartagiński IV, Starożytne Statuty Kościoła, 46, w: A. Baron, H. Pietras (red.), Dokumenty synodów od 431 do 504 roku, Kraków 2011, 270-271.
[8] Zob. Synod w Adge, Kanony, 20, w: A. Baron, H. Pietras (red.), Dokumenty synodów od 506 do 553 roku, Kraków 2014, 7.
[9] Zob. E. C. Guerri, La tonsura como objeto de reglamentación canónica en las diócesis de occidente, „Cristianismo y Aculturación en tiempos del Imperio Romano” 7 (1990), 294.
[10] Zob. R. Frighetto, De rei à clérigo: a tonsura como mecanismo de afastamento político no reino hispano –visigodo de Toledo (Século VII), „Revista Diálogos Mediterrânicos” 18 (2020), 118.
[11] Zob. J. Dyduch, Posługa lektora i akolity w świetle obowiązujących przepisów kościelnych, „Ruch Biblijny
i Liturgiczny” 40(2) (1987), 133.
[12] Zob. A. Preuss, J. Pohle, The Sacraments a dogmatic treatise, vol. 4, London 1917, 115.
[13] Zob. D. Makowski, Posługi współczesnego Kościoła, Kraków 2023, 62.
[14] Zob. M. Kordel, Liturgja mozarabska (hiszpańsko-wizygocka) w dziele „De Ecclesiasticis Officiis” św. Izydora z Sewilli. Studium historyczno-liturgiczne, Kraków 1935, 103.
[15] Zob. E. Górski, Święcenia niższe i wyższe. Studium liturgiczno-historyczne, Sandomierz 1954, 12.
[16] Zob. Das Sacramentarium Gregorianum nach dem Aachener Urexemplar, hg. D. H. Lietzmann, Münster 1921, 127.
[17] Zob. Le Pontifical Romano-Germanique du dixiéme siècle, ed. M. Andrieu, Roma 1963, 4-6.
[18] Zob. Synod w Wrocester, Dekret, w: J. D. Mansi, Sacrorum Conciliorum nova et amplissima collectio, vol. 23, Venetiis 1779, 517-520.




