Artykuł Piero Giorgia Marcuzziego Come si misura il tempo nella Chiesa?, opublikowany w pracy zbiorem pod tytułem „Astronomia e culto” (Padowa 2009, s. 33-67), podejmuje zagadnienie sposobu określania czasu w Kościele łacińskim. Autor wychodzi od przepisów prawa kanonicznego, a następnie przechodzi do zagadnień związanych z kalendarzem liturgicznym oraz rachubą paschalną. Tekst ma więc charakter zarówno prawno-kanoniczny, jak i liturgiczny oraz historyczny. Szczególnie interesujące jest pokazanie, że sposób rozumienia czasu w Kościele nie ogranicza się do zwykłego kalendarza cywilnego. Czas liturgiczny posiada własną strukturę i jest podporządkowany przede wszystkim celebracji misterium Chrystusa.
Na początku Marcuzzi omawia przepisy Kodeksu Prawa Kanonicznego dotyczące obliczania czasu. Szczególne znaczenie mają tutaj kanony 200–203 kodeksu z 1983 roku. Autor zwraca uwagę, że Kodeks przyjmuje określone zasady dotyczące sposobu liczenia dni, miesięcy i lat, ale jednocześnie pozostawia możliwość stosowania innych norm, jeżeli wynika to z odpowiednich przepisów. Ma to szczególne znaczenie w odniesieniu do prawa liturgicznego, ponieważ czas stosowany w liturgii nie zawsze odpowiada dokładnie sposobowi liczenia czasu przyjętemu w prawie kanonicznym. Dobrym przykładem jest sposób rozumienia niedzieli. Z punktu widzenia zwykłego rachunku czasu dzień obejmuje 24 godziny rozpoczynające się o północy. W liturgii natomiast świętowanie niedzieli rozpoczyna się już wieczorem dnia poprzedniego. Podobnie jest w przypadku niektórych uroczystości. Widać tutaj, że czas liturgiczny posiada własną logikę i nie można go całkowicie utożsamiać z czasem cywilnym czy kanonicznym.
Następnie autor przechodzi do zagadnienia kalendarza. Szczególne miejsce zajmuje kalendarz ogólny, które określa porządek obchodów liturgicznych w Kościele łacińskim. Marcuzzi przypomina, że obecny kształt kalendarza rzymskiego jest owocem długiego rozwoju historycznego, a jego ważnym etapem była reforma dokonana przez Grzegorza XIII w 1582 roku. Reforma gregoriańska miała przede wszystkim skorygować rozbieżność pomiędzy kalendarzem a rokiem astronomicznym. Miała również duże znaczenie dla właściwego określania daty Paschy. W tym miejscu autor pokazuje, że problem kalendarza nie jest jedynie kwestią astronomiczną. Dla Kościoła ustalenie właściwej daty Paschy miało ogromne znaczenie. Już w starożytności podejmowano działania zmierzające do tego, aby chrześcijanie obchodzili najważniejszą uroczystość roku liturgicznego w odpowiednim czasie. Marcuzzi odwołuje się między innymi do tradycji związanej z Soborem Nicejskim oraz do wcześniejszych papieży, którzy zajmowali się kwestią datowania Paschy.
Autor omawia następnie funkcjonowanie kalendarza w poszczególnych księgach liturgicznych. Kalendarz Rzymski znajduje się przede wszystkim w Mszale Rzymskim i Liturgii Godzin. W nieco inny sposób związane jest z nim również Martyrologium Romanum. Kalendarz pozwala określić, jakie obchody przypadają na konkretny dzień oraz jaką rangę posiada dana celebracja. Marcuzzi zwraca przy tym uwagę na możliwość tworzenia kalendarzy własnych diecezji, narodów czy wspólnot zakonnych. Dzięki temu zachowana zostaje równowaga między jednością Kościoła łacińskiego a tradycjami właściwymi poszczególnym Kościołom partykularnym.
Dużą część artykułu zajmuje przedstawienie dawnych sposobów obliczania daty Paschy. Autor omawia tutaj między innymi złotą liczbę, epaktę, indykcję rzymską, literę niedzielną oraz literę martyrologium. Dzisiaj terminy te mogą wydawać się dość skomplikowane i mają przede wszystkim znaczenie historyczne, jednak przez wiele wieków stanowiły ważne elementy rachuby kalendarzowej. Ich zastosowanie pozwalało określać zależności między rokiem słonecznym i księżycowym oraz ustalać datę świąt ruchomych.
Szczególne znaczenie ma tutaj złota liczba związana z dziewiętnastoletnim cyklem księżycowym. Po upływie tego okresu fazy księżyca w przybliżeniu powracają do tych samych miejsc w kalendarzu. Ze złotą liczbą związana jest z kolei epakta, określająca wiek Księżyca na początku roku. Oba te elementy były wykorzystywane przy obliczaniu daty Paschy. Marcuzzi przedstawia również indykcję rzymską, która pierwotnie miała charakter administracyjny i podatkowy. Z czasem stała się jednym ze sposobów określania roku, szczególnie w dokumentach średniowiecznych. Jej obecność w tradycyjnych księgach liturgicznych przypomina więc o historycznym sposobie datowania dokumentów i wydarzeń. Kolejnym elementem jest litera niedzielna. Służyła ona do określenia, na jaki dzień tygodnia przypadają poszczególne daty w danym roku. Szczególną sytuację stanowiły lata przestępne, w których występowała podwójna litera niedzielna. Marcuzzi pokazuje przy tym, że reforma gregoriańska wpłynęła również na sposób stosowania tej rachuby. Ostatnim z omawianych elementów jest litera martyrologium, związana z określaniem roku księżycowego. Wraz ze złotą liczbą i epaktą stanowiła część dawnego systemu rachuby czasu. Autor przedstawia te informacje dość szczegółowo, ponieważ chce pokazać, jak skomplikowany był dawniej system pozwalający określić datę Paschy i innych świąt ruchomych. Cały ten historyczny i techniczny wywód prowadzi jednak do znacznie ważniejszego wniosku. Marcuzzi nie chce sprowadzić czasu liturgicznego do kwestii astronomicznych czy matematycznych. Przeciwnie, pod koniec artykułu wyraźnie zaznacza, że jego celem nie jest przedstawienie wszystkich możliwych sposobów astronomicznego obliczania czasu. Chodzi mu raczej o pokazanie kilku pojęć, które były dawniej ważne dla życia Kościoła, a dziś nie zawsze są już znane.
Najważniejsze jest bowiem to, czemu służy cały ten system. Wszystkie obliczenia, reformy kalendarza i zasady rachuby mają ostatecznie prowadzić do właściwego celebrowania misterium paschalnego Chrystusa. Data Paschy nie jest więc jedynie wynikiem matematycznego wyliczenia. Ma ona znaczenie dla całego Kościoła, ponieważ pozwala wiernym na całym świecie uczestniczyć w tej samej celebracji Zmartwychwstania Pańskiego.
Właśnie ten aspekt wydaje się najważniejszy w całym artykule. Marcuzzi pokazuje, że czas liturgiczny jest czasem Kościoła. Posługuje się on kalendarzem, rachubą astronomiczną i przepisami prawnymi, ale wszystkie te elementy mają służyć celebracji misterium zbawienia. Wspólne obchodzenie Paschy staje się w ten sposób znakiem jedności Kościoła. Wierni różnych narodów i wspólnot, mimo dzielących ich odległości, spotykają się w tym samym czasie wokół tego samego wydarzenia: śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.
Najważniejszą myślą tekstu jest zatem to, że rachuba czasu w Kościele ma ostatecznie służyć nie samej dokładności kalendarza, lecz wspólnemu celebrowaniu misterium Chrystusa. Szczególne miejsce zajmuje tutaj Pascha, która stanowi centrum całego roku liturgicznego i jednocześnie jeden z najważniejszych znaków jedności Kościoła powszechnego.
Dawid Makowski



