Wierzący żyjący tą transcendentną celebracją zauważa, że w niej może powierzyć Bogu swe prośby (por. Flp 4, 6), spełniając tym samym nakaz Apostoła odnoszący się do ciągłej modlitwy, tj. życia zgodnego z rytuałem (por. 1 Tes 5, 17)[1]. Wie on bowiem, że do Niego zwracają się ludzie, a On ich wysłuchuje (por. Ps 65, 3)[2]. Nie chodzi tutaj jednak o jakieś jednorazowe akty pobożności, ile o rzeczywiste życie liturgią – tj. ciągłe egzystowanie w Bogu[3]. Człowiek dostrzega bowiem, że Pan jest wszędzie, przenikając cały wszechświat (por. Ps 139, 7). Stwórca pragnie wprowadzić wierzącego „w życie Boże”, aby obdarzyć go szczęściem[4]. Mówi o tym Psalmista: „Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wychwalają” (Ps 84, 5). Wszakże bez Bożego pragnienia istnienia, które mimo grzechów ludzkości nadal jest podtrzymywane, wszystko przestałoby istnieć[5]. Czy jednak człowiek jest zdolny dostrzec ten wielki dar? Być może cały czas nie dostrzega istoty świętej liturgii, a to właśnie dzięki życiu nią, może on powiedzieć, że poznał Boga, którego nie chce opuścić (por. Pnp 3, 4). Modlić się, to inaczej chcieć przylgnąć do Pana[6].
Zatem podstawową „metodą gry” jest po prostu modlitwa treściami, w które obfituje święta celebracja[7]. W sposób szczególny wyrazić to można w Liturgii Godzin, która jest pieśnią chwały niebieskiego Jeruzalem[8]. W niej zaś wierzący jest zespalany z Chrystusem, przez co modląc się psalmami może on doświadczyć „naprawdę głębokiej modlitwy”[9]. Jest to bowiem modlitwa Chrystusa[10]. To właśnie On pokazuje człowiekowi przykład życia modlitwą, która stanowi ośrodek Jego działalności[11]. Nie jest więc niczym dziwnym, że kiedy Kościół śpiewa psalmy, sam Chrystus jest obecny pośród śpiewającego ludu[12]. W ten sposób wierzący może niejako „przenieść” czy „rozszerzyć” uwielbienie Boga na cały dzień[13]. Polegać będzie ono na głębokiej kontemplacji nocnej (godzina czytań), która u poranka przemieni się w laudację na cześć Wschodzącego Słońca (jutrznia), aby Ono pobłogosławiło pracy ludzkiej podczas nastającego dnia (pryma), kiedy to wierzący będzie prosił Boga o siłę (tercja), zdrowie (seksta) i dobrą śmierć oraz chwałę nieba (nona), którą antycypuje w świętej liturgii, wychwalając Boga za Jego dobrodziejstwa (nieszpory), umożliwiające mu spokojne zaśnięcie (kompleta)[14]. Już w samej formule rozpoczynającej tę formę świętej liturgii (niezależnie od godziny kanonicznej): Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu. Panie pośpiesz ku ratunkowi memu. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen, dostrzega się wielką skuteczność tej modlitwy[15]. Jest to bowiem werset, który przypomina modlącemu się o Bogu w każdej sytuacji[16]. Już w tym wymiarze człowiek dostrzega, że recytacja czy śpiew psalmów jest nawiązaniem dialogu ze Stwórcą, który go uświęca[17]. Człowiek może dostrzec, że wypowiadanie psalmów pomaga nawiązaniu relacji „między Duchem obecnym w Piśmie Świętym a Duchem mieszkającym w nim dzięki łasce chrztu”[18]. Wierzący zauważa bowiem, że śpiew samymi ustami nie jest niczym szczególnym, gdyż liczy się ten śpiew, który wypływa z serca[19]. Tylko on jest zdolny opanować ciało i uśmierzyć wszelkie pożądliwości, kierując uwagę gracza na Boga[20]. Istotnie w ten sposób można chwalić Pana pieśnią (por. Ps 146, 1-2), któremu to się podoba[21]. Święta ceremonia zaprasza więc gracza do tego hymnu uwielbienia, w którym wierzący może odnaleźć samego siebie, o ile tylko będzie się modlił rozumnie[22]. Wówczas stanie się on istotnie podobny Aniołom w niebie, którzy śpiewają Bogu pieśń chwały[23]. Zatem należy szukać prawdziwej modlitwy, a do tego wiedzie uwaga, o którą człowiek winien się starać[24]. Będzie to o tyle prostsze, o ile wcześniej przygotuje on „grunt” pod owocną modlitwę – tj. oczyści się ze wszystkiego, co modlitwie może przeszkodzić[25]. Dopiero wtedy będzie mógł się on poczuć jak „organy” Ducha Świętego[26]. Dlatego nie pojmuje on Liturgii Godzin jako obowiązku duchowieństwa i osób konsekrowanych, lecz jako modlitwę całego Kościoła, do której jest zapraszany[27].
Podczas każdej liturgii wszyscy jej uczestnicy pełnią poszczególne czynności liturgiczne, które również są wyrazem ich modlitwy[28]. Te „święte znaki” są spełniane przez wiarę, na mocy której człowiek nie widzi w nich zwykłych postaw określonych regułami liturgii, ile raczej dostrzega w nich „metody” lepszego wgłębienia się w poszczególny moment rozgrywki[29]. One niejako dopełnieniają modlitwę wierzącego[30]. W ten sposób może on być „człowiekiem żyjącym”, tj. osiągającym jedność ciała, rozumu i duszy[31]. Modlący się dostrzega zatem potrzebę modlenia się ciałem[32]. Już w samym wejściu do świątyni dokonuje się oczyszczenie człowieka, który umaczając palce w wodzie pobłogosławionej czyni znak krzyża, aby nie tylko przypomnieć sobie własny chrzest, ale także okazać skruchę (por. Ps 43, 1. 4). Poruszając swoją prawą ręką od lewej strony do prawej, gracz wspomina przejście Chrystusa ze śmierci do życia, czego też sam wykonawca ma dokonać: przejść z marności do chwały[33]. W ten sposób gest ten uświęca człowieka, przenika go i wzmacnia[34]. Potem człowiek oddaje cześć Panu obecnemu w Najświętszym Sakramencie, przez co pokornie zgina swoje kolana, całkowicie się uniżając, niczym żołnierze, gdy usłyszeli od Chrystusa słowa: „Ja jestem” (J 18, 3)[35]. Klęka on przez to, że serce uniża się przed Pana, mówiąc do Niego: „Mój wielki Boże…”[36]. Potem na znak dzwonka powstanie, aby uważać[37]. Kiedy bowiem Pan wstępuje do świątyni, nie należy siedzieć, ale trzeba wstać na powitanie, niczym lud izraelski na usłyszenie słowa Pańskiego (por. Ne 8, 5). Tu bowiem wierzący oddaje cześć Bogu, który w osobie szafarza wstępuje do swej świątyni[38]. Następnie człowiek usiądzie, aby słuchać Pisma, mówiąc swoją postawą; „Mów Panie, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 9)[39]. Wreszcie podejdzie do ołtarza, aby przyjąć Świętego świętych, ale… czy to będzie zwykła przechadzka? Żadną miarą! W świętej liturgii nikt nigdzie nie „chodzi”, lecz „kroczy”[40]. Człowiek zatem kroczy w dostojeństwie, szlachetności i pięknie[41]. Sam ten pochód „może stać się prawdziwym nabożeństwem”[42]. Wierzący musi dostrzegać, że kroczy on przed Bogiem samym i w tym „przejściu” nie ma miejsca na rozmowę, rozglądanie się czy szybkie podejście „do celu”, lecz raczej musi być on skupiony i skoncentrowany tylko na jednym – na Najwyższym[43]. To właśnie na Jego cześć się ukłoni, gdy wypowie imię Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i świętego czczonego w danym dniu, gdyż Bóg wzbudził w nim przedziwną miłość (por. Ps 16, 3)[44]. Człowiek służąc Bogu z bojaźnią (por. Ps 2, 22) wykonuje również pochylenie ciała, gdy w wyznaniu wiary wypowie słowa odnoszące się do tajemnicy Wcielenia i Narodzenia Pańskiego, gdyż przypomina sobie wielkie dzieła Pańskie, mówiąc swoją postawą do Stwórcy: „Godne podziwu są Twoje dzieła” (Ps 139, 14)[45]. Wszystko to otwiera człowieka „na świętość Boga”[46].
Również wszelkie szczegółowe funkcje liturgiczne mają być „przedmiotem modlitwy” człowieka w świętej liturgii, gdyż Apostoł poucza, aby wszystko czynić na chwałę Boga (1 Kor 10, 31). Zadania liturgiczne mają pomagać człowiekowi zrozumieć istotę Kościoła oraz coraz lepiej go poznawać w oparciu o pełnione czynności[47]. Wszystko to ma prowadzić go do tego, aby źródło wypełniania swych funkcji widział w wierze, która musi połączyć się z miłością, gdyż „bez tego nie można się Jemu [Bogu – przyp. aut.] podobać”[48]. Funkcja liturgiczna o tyle pomaga w kontakcie z Bogiem, o ile rzeczywiście jest traktowana jako sposób uwielbienia Boga[49]. Musi ona bowiem kształtować przede wszystkim tego, kto ją wypełnia, przeto Zbawiciel przestrzega przed tymi, którzy pouczają, a sami tych pouczeń nie wypełniają (por. Łk 23, 3). Dlatego właśnie osoby czytające lekcje mszalne w zastępstwie lektora winny same kształtować się w oparciu o proklamowane słowo[50]. To samo dotyczy tych, którzy wyśpiewują w Kościele psalmy i inne śpiewy[51].
Wierzący musi dostrzec, że w świętej liturgii nic nie jest zbędne. Już same dzwony, które wzywają go do modlitwy i towarzyszą mu w najważniejszym momencie liturgii eucharystycznej, mają swoje wielkie znaczenie[52]. To właśnie one przypominają Bogu o ludziach (por. Lb 10, 10), ale i ludziom o Bogu[53]. Wierny dostrzega, że świece stojące przy ołtarzu i spalające się na cześć Najwyższego, również są „przedmiotem liturgii”, ponieważ samo ich ustawienie wskazuje człowiekowi na dary Najwyższego, które są udzielane ludziom[54]. W dymie kadzidła dostrzegana jest kumulacja modlitw Kościoła, które wspólnie zdążają ku niebu (por. Ap 5, 8). W ilości posługujących człowiek dostrzega konkretne treści modlitewne, gdyż widząc jednego usługującego, dostrzega najważniejsze przykazanie (por. Ga 5, 14); widząc dwóch usługujących, dostrzega przykazanie miłości Boga i bliźniego (por. Mt 22, 40); widząc trzech usługujących, dostrzega tajemnicę Trójcy Świętej (por. J 6, 27; Dz 5, 3-4; Rz 9, 5); widząc czterech usługujących, dostrzega Cztery Istoty Żyjące w niebie (por. Ap 4, 6-8); widząc pięciu usługujących, dostrzega pięć rodzajów ksiąg biblijnych: Prawo, Proroctwa, Listy, Ewangelie i Psalmy; widząc sześciu usługujących, dostrzega, że uczta ziemska jest dopiero zapowiedzią tej niebieskiej (por. J 2, 6); widząc siedmiu usługujących uzmysławia sobie siedmiu Archaniołów, służących w niebie (por. Tb 12, 15; Ap 21, 9) itd.[55]. Wreszcie słyszy śpiew chóru, dostrzegając ów wieczysty śpiew Aniołów[56]. Na ołtarzu widzi Krzyż z figurą Chrystusa ukrzyżowanego, aby przypomnieć sobie, że na niebiańskim stole znajduje się Baranek „jakby zabity” (Ap 5, 6)[57]. Wreszcie wszyscy celebrujący liturgię, którzy stoją w prezbiterium, są przywdzianiw ozdobne, świąteczne szaty, gdyż do chwały Pana wstępuje się w odświętnym stroju (por. Ez 10, 2; Ez 42, 13-14)[58]. Humerał, który okrywa szyję, jawi się człowiekowi jako znak koniecznego zapanowania nad językiem, aby nim nie grzeszyć (por. Ps 39, 2). Alba wskazuje mu na szatę niewinności, w której wstępują do nieba zwycięzcy męczennicy (por. Ap 7, 9). Sznurek wskazuje na powściągnięcie żądz ciała (por. Kol 3, 5). Stuła oznacza jarzmo Pana (por. Mt 11, 29-30). Dalmatyka jako szata sługi, wskazuje na Chrystusa, który był sługą (por. Flp 2, 7). Ornat natomiast wskazuje na brzemię Pańskie (por. Mt 11, 29-30). Czy jednak współczesny człowiek nie ma problemu z takim odczytaniem poszczególnych znaków? A przecież o to chodzi, aby nie pojmować wszystkiego przyziemnie, racjonalnie! Można bowiem na to nie zważać, a nawet odepchnąć to od siebie (por. 2 Sm 6, 16), ale święta liturgia jest darem Bożym, a „nie tak bowiem człowieki widzi, jak widzi Bóg” (1 Sm 16, 7). Dlatego szaty te winny być piękne i zadbane[59].
Nieodzowną częścią świętej liturgii jest śpiew, który stanowi jej integralną część, a łącząc się ze słowami, nadaje „większą siłę oddziaływania” tej celebracji[60]. Szczególne miejsce ma tutaj chorał gregoriański, będący własnym śpiewem rytu rzymskiego[61]. Muzyka liturgiczna jest wyrazem miłości do Boga, któremu wierzący pragnie służyć[62]. Wie o tym Psalmista, gdy mówi: „Niech moje wargi zabrzmią hymnem” (Ps 119, 171), i na innym miejscu: „Psalm będę śpiewać na cześć Twego imienia” (Ps 9, 3). W ten sposób święta liturgia eucharystyczna przechodzi od ofiary, do uwielbienia[63]. Człowiek dostrzega zatem, że jego serce może się wyrazić w pieśni, którą składa na cześć dobrego Pana (por. Ps 136, 1). Śpiewając poszczególne pieśni jest on niczym trąba, psalterium czy flet, wydając piękne i wdzięczne dźwięki[64]. Piękna melodia śpiewu Kościoła potrafi sprawić, że ten, kto jej słucha, będzie mógł za ich pomocą pobożnie oddać się Bogu[65]. Natomiast ten, kto ją wykonuje, nie tylko wychwala Arcyliturga, lecz także wyraża swoją miłość względem Niego[66]. Człowiek musi bowiem zrozumieć, że „dobrze jest grać naszemu Bogu, wdzięcznie jest nucić pieśń pochwalną” (Ps 147, 1).
Wreszcie czymś nader istotnym dla świętej liturgii jest cisza[67]. To właśnie ona sprzyja dostrzeżeniu mistycznej tajemnicy[68]. Być może właśnie dlatego współczesny wierzący jej nie dostrzega, gdyż w świętej liturgii (gdy jest ona niewłaściwie sprawowana) nie ma miejsca na ciszę, przez co jest on stawiany przed „murem słów”[69]. Jednak cisza jest (podobnie, jak śpiew) integralnie złączona ze świętą celebracją[70]. W tej ciszy jest bowiem Pan (por. 1 Krl 19, 13)[71]. Wierzący dostrzega więc w niej szczególną „metodę” rozmowy z Bogiem, do którego poprzez ciszę powiada: „Mów, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 10). Pan natomiast przemawiając do niego, pozwala mu odkrywać swoje tajemnice[72].
Należy tu jednak zauważyć, że wielu ludzi ma problem z takim dostrzeżeniem znaków liturgicznych, a przecież chrześcijanin przyszłości ma być mistykiem, tj. osobą, która czegoś doświadczyła[73]. Doświadczenie jednak rodzi się z odczytywania znaków, tj. dostrzegania w nich konkretnego „głębszego” znaczenia, które obrazuje pewną rzeczywistość[74]. Dlatego mnożenie komentarzy w świętej liturgii jest zabiegiem zbędnym, niepotrzebnym, a nawet (czasem) szkodliwym[75]. Wszelkie dodatkowe słowa wpływają jedynie na racjonalne „przyjmowanie” treści, którymi tchnie rytuał, dlatego winno się je minimalizować, bo dzisiejsza święta liturgia dydaktyzmu ma pod dostatkiem[76]. Wszystko, co partycypuje w świętej liturgii (łącznie ze sztuką i architekturą), winno być zatem „metodą” liturgii, przez co zrozumiałe się staje ukazywanie tego, że sprawowanie liturgii na stadionach piłkarskich (czy w innych świeckich obiektach) jest czymś negatywnym[77]. Trzeba bowiem sprzeciwiać się działaniom poszczególnych grup wiernych świeckich (czy niekiedy również duchownych), którzy banalizują i desakralizują świętą liturgię, poprzez lekceważenie wskazań Kościoła[78]. Jeśli przyjmuje się, że każdy z rytów (czy to wschodnich, czy zachodnich) wyraża wiarę konkretnej wspólnoty Kościoła, to lekceważenie przepisów liturgicznych stawia członków danej wspólnoty w złym świetle, bo można domniemywać, że nie wszystko z ich wiarą jest w porządku[79]. Ten, kto dokonuje korekt i idzie na kompromis ze światem, ten obniża skuteczność ewangelizacyjną świętej liturgii[80]. Poza tym łamanie reguł celebracji jest grzechem, przez który w Starym Testamencie ludzie ginęli (por. Kpł 10, 1-3; Lb 3, 4; Lb 16, 1-35; 2 Sm 6, 6-7). Choć teraz bardzo wiele mówi się o Bożym miłosierdziu, to nie należy zapominać o Jego sprawiedliwości, a przede wszystkim – co równie ważne – przez wzgląd na Jego miłosierdzie nie wolno Go wystawiać na próbę, bo wówczas się Boga nie spotka (por. Mdr 1, 2). Pełne owoce świętej liturgii mogą stać się udziałem wyłącznie tych, którzy w pokorze i oddaniu Jezusowi oraz Kościołowi, przyjmują misterium liturgii jako pewną tajemnicę, w której mogą mieć udział[81].
Dawid Makowski
[1] „<<Módlcie się zawsze!>> brzmi zachęta Zbawiciela i Apostołów. Jak Kościół wypełnia to przykazanie? […] Według starożytnego poglądu, pewien rodzaj ziemskiej wieczności, polega na tym, że, coś się dzieje w równych, regularnie powtarzających odstępach czasu”. O. Casel: Chrześcijańskie misterium kultu. Przekł. M. Wolicki. Kraków: 2000, s. 211.
[2] Jednocześnie też błogosławi. Zob. Wprowadzenie. W: OBSL, art. 1.
[3] Zob. Mnich Kartuski: Miłość i milczenie. Tłum. S. Sztuka. Wyd. II. Kraków: 2011, s. 10-11. W modlitwie Pańskiej występuje prośba: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Według niektórych myślicieli chrześcijańskich owo „dzisiaj” oznacza, że człowiek winien cały czas się karmić darem Bożym. Zob. Ioannes Cassianus: Collationes Patrum XXIV, IX, 21 (ZTM, XXXI, 39).
[4] Zob. Wprowadzenie. W: OBSL, art. 2.
[5] Zob. Mnich Kartuski: Miłość i milczenie. Tłum. S. Sztuka. Wyd. II. Kraków: 2011, s. 20.
[6] Zob. Ioannes Cassianus: Collationes Patrum XXIV, IX, 12 (ZTM, XXXI, 28).
[7] Zob. J. Andrasz: Kolekta o Najśw. Sakramencie. „Deus, qui nobis sub Sacramento”. W: MCh. R. 1. Nr 4. 1930, s. 11. Rozmowa umysłu z Bogiem jest przecież modlitwą. Zob. Evagrius Ponticus: De oratione, III (ZTM, XXX, 26).
[8] Zob. Paulus VI: Constitutio Apostolica „Laudis canticum”. Officium divinum ex decreto Concilii Oecumenici Vaticani II instauratum, promulgatur. Roma: 1971 (AAS, LXIII, 527).
[9] Liturgia Godzin z Janem Pawłem II i Benedyktem XVI. T. XXXIII. Red. S. Dziwisz (i in.). Tarnów: 2007, s. 9.
[10] Zob. M. Kunzler: Liturgia Kościoła. Tłum. L. Balter. Poznań: 1999, s. 560.
[11] Zob. IGLH, art. 4. Często mówi się przy tym, że Jezus „<<oddychał>> psalmami>>”. J. K. Pytel: Nieustająca pieśń chwały. W: LUC. Red. J. Hadalski. Poznań: 2017, s. 131.
[12] Zob. KL, art. 7.
[13] Zob. IGLH, art. 12; KL, art. 88.
[14] Szeroko na ten temat, zob. Liturgia Godzin z Janem Pawłem II i Benedyktem XVI. T. XXXIII. Red. S. Dziwisz (i in.). Tarnów: 2007, s. 216-218.
[15] Zob. Liturgia Godzin z Janem Pawłem II i Benedyktem XVI. T. XXXIII. Red. S. Dziwisz (i in.). Tarnów: 2007, s. 11.
[16] Zob. Ioannes Cassianus: Collationes Patrum XXIV, X, 10 (ZTM, XXXI, 76); Mnich Kartuski: Miłość i milczenie. Tłum. S. Sztuka. Wyd. II. Kraków: 2011, s. 40. Szczęśliwym jest ten – jak mówią Ojcowie pustyni – kto ofiarowuje Bogu swoje pierwsze myśli. Zob. Evagrius Ponticus: De oratione, CXXVI (ZTM, XXX, 51).
[17] Zob. IGLH, art. 14.
[18] Zob. Liturgia Godzin z Janem Pawłem II i Benedyktem XVI. T. XXXIII. Red. S. Dziwisz (i in.). Tarnów: 2007, s. 11.
[19] Zob. Nicetas Aquileiensis Episcopus: De psalmodiæ bono, II (BOK, 2015, 79).
[20] Zob. Evagrius Ponticus: De oratione, LXXXIII (ZTM, XXX, 43).
[21] Zob. Nicetas Aquileiensis Episcopus: De psalmodiæ bono, VII (BOK, 2015, 81).
[22] Zob. Evagrius Ponticus: De oratione, LXXXII (ZTM, XXX, 42).
[23] Zob. Tamże, CXIII (ZTM, XXX, 49).
[24] Zob. Tamże, CXLIX (ZTM, XXX, 55).
[25] Zob. Ioannes Cassianus: Collationes Patrum XXIV, X, 3 (ZTM, XXXI, 15-17).
[26] Zob. Liturgia Godzin z Janem Pawłem II i Benedyktem XVI. T. XXXIII. Red. S. Dziwisz (i in.). Tarnów: 2007, s. 11.
[27] Zob. Liturgia Godzin z Janem Pawłem II i Benedyktem XVI. T. XXXIII. Red. S. Dziwisz (i in.). Tarnów: 2007, s. 217.
[28] Czynności te ukazują też jedność Kościoła w różnorodności zadań. Zob. F. Blachnicki: Liturgia a wspólnota. Kraków: 2015, s. 73-74.
[29] Zob. B. Matczak: Cypriano Vagaggini i reforma liturgiczna. Wyd. I. Kraków: 2013, s. 69; R. Guardini: Znaki święte. Przekł. J. Birkenmajer. Wrocław: 1982, s. 18. Warto tu przywołać następujące słowa: „Znaki liturgiczne, w tym i gesty, wtedy spełniają swoją rolę, gdy są przeniknięte duchem Słowa Bożego i z niego czerpią swoje znaczenie”. CWP, art. 81.
[30] Zob. P. Sczaniecki: Msza po staremu się odprawia. Wyd. III. Kraków: 2011, s. 123.
[31] Zob. Iraenues: Contra Hæreses, IV, 20, 7 (PG, VII, 1037).
[32] Zob. C. Folsom: Człowiek współczesny a liturgia. Tłum. D. Jurczak (i in.). Kraków: 2018, s. 112.
[33] Zob. Innocentus III: De sacro altaris mysterio, II, 45 (PL, CCXVII, 825).
[34] Zob. R. Guardini: Znaki święte. Przekł. J. Birkenmajer. Wrocław: 1982, s. 25. Dlatego tak istotne jest staranne wykonywanie tego znaku. Zob. P. Sczaniecki: Msza po staremu się odprawia. Wyd. III. Kraków: 2011, s. 115.
[35] Zob. CWP, art. 71.
[36] R. Guardini: Znaki święte. Przekł. J. Birkenmajer. Wrocław: 1982, s. 30.
[37] Zob. Tamże, s. 31.
[38] Zob. C. Folsom: Człowiek współczesny a liturgia. Tłum. D. Jurczak (i in.). Kraków: 2018, s. 124; CWP, art. 63.
[39] Zob. CWP, art. 67.
[40] Procesja jest bowiem „potężnym znakiem”. P. Sczaniecki: Msza po staremu się odprawia. Wyd. III. Kraków: 2011, s. 121.
[41] Zob. Tamże, s. 133.
[42] Zob. R. Guardini: Znaki święte. Przekł. J. Birkenmajer. Wrocław: 1982, s. 33-34.
[43] Zob. C. Folsom: Człowiek współczesny a liturgia. Tłum. D. Jurczak (i in.). Kraków: 2018, s. 134;
R. Guardini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022, s. 58-59.
[44] Zob. CWP, art. 89.
[45] Zob. Tamże, art. 90.
[46] C. Folsom: Człowiek współczesny a liturgia. Tłum. D. Jurczak (i in.). Kraków: 2018, s. 137.
[47] Wskazuje na to modlitwa błogosławieństwa na rozpoczęcie formacji kandydatek i kandydatów do służby liturgicznej. Zob. OBSL, s. 13.
[48] Wskazują na to słowa przemówienia do kandydatów w obrzędzie błogosławieństwa wprowadzającego
w służbę młodszych ministrantów i członków scholi. Zob. Tamże, s. 15.
[49] Mówi o tym modlitwa błogosławieństwa obrzędu wprowadzającego w służbę młodszych ministrantów
i członków scholi. Zob. Tamże, s. 16.
[50] Przedstawia to modlitwa błogosławieństwa do pełnienia funkcji ministranta słowa Bożego, zob. Tamże, s. 58.
[51] Mówi o tym modlitwa błogosławieństwa do pełnienia funkcji psałterzysty. Zob. Tamże, s. 61.
[52] Zob. IGMR, art. 50.
[53] Zob. Amalarius Metsensis: De Ecclesiasticis Officiis Libri Quator, III, 1 (PL, CV, 1101-1103); R. Guardini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022, s. 75.
[54] Zob. Tamże, III, 7 (PL, CV, 1114-1115).
[55] Zob. Tamże, III, 5 (PL, CV, 1108-1113).
[56] Mówi się o śpiewie Aniołów, ponieważ jest to najbardziej czysty śpiew, który w sposób zewnętrzny jest wyrażany przez białe szaty chórzystów czy śpiewaków, którzy występują w prezbiterium. Zob. Beda Venerabilis: De Tabernaculo et vasis ejus ac vestibus sacerdotum, III, 4 (PL, XCI, 466-470).
[57] Krzyż może jednak stać również obok ołtarza. Zob. IGMR, art. 117.
[58] Szaty te wskazują „na piękno daru uczestnictwie w życiu Bożym, które jest udziałem wszystkich”. CWP, art. 111.
[59] Zob. Tamże, art. 116. Warto przywołać tutaj następujące słowa: „Używanie tandetnych, błyszczących tkanin, przeładowanych ozdobami i nadmiarem symboli, jest wyrazem złego gustu […]. Świętość misterium wymaga, aby szaty były czyste, schludne, dobrze dopasowane i spełniające obiektywne kryteria piękna”. Konferencja Episkopatu Polski: Dyrektorium w sprawie celebracji Mszy świętej transmitowanej przez telewizję. Warszawa: 2017, art. 51 (AKEP, XXIX, 53). Nie ma tu jednak miejsca na zarzucenie, że Kościół winien być ubogi także w aspekcie przedmiotów liturgicznych, bo ta przesłanka nie działa w przestrzeni liturgicznej, gdyż dla Boga wszystko musi być najlepsze. Zob. Congregatio de Culto Divino et Disciplina Sacramentorum: The role of liturgical norms in the eucharistic celebration. Roma: 2007, art. 7 (Not, XLV, 609).
[60] Zob. CWP, art. 50; Konferencja Episkopatu Polski: Instrukcja o muzyce kościelnej. Lublin: 2017, art. 4 (AKEP, XXIX, 138). W ten sposób muzyka nie jest żadną „oprawą” celebracji. Zob. Tamże, art. 7 (AKEP, XXIX, 138). Należy przy tym zauważyć, że liturgia bez śpiewu, choć niekiedy uzasadniona, nie powinna być normą. Zob. K. Gamber: Gemeinsames Erbe: liturgische Neubesinnung aus dem Geist der frühen Kirche. Regensburg: 1980, s. 118.
[61] Zob. KL, art. 116.
[62] Zob. Augustinus: De Civitate Dei, XVII, 13 (PL, XLI, 546-547).
[63] Zob. Hieronymus: Commentariorum In Isaim Prophetam Libri Duodeviginti, I, 1 (PL, XXIV, 21-25).
[64] Zob. Amalarius Metsensis: De Ecclesiasticis Officiis Libri Quator, III, 3 (PL, CV, 1106).
[65] W ten sposób wspomina o swoich doświadczeniach w słuchaniu „błogiego śpiewu Kościoła” Augustyn z Hippony. Zob. Augustinus: Confessionum Libri Tredecim, IX, 7 (PL, XXXII, 770).
[66] Zob. Tenże: Enarrationes In Psalmos, LXXII, 1 (PL, XXXVI, 913-914).
[67] Sprzyja ona dobremu uczestnictwu w liturgii. Zob. Congregatio de Culto Divina et Disciplina Sacramentorum: Guida per le grandi celebrazioni. Roma: 2014, art. 11 i 15 (Prot. N. 371/14).
[68] Zob. C. Folsom: Człowiek współczesny a liturgia. Tłum. D. Jurczak (i in.). Kraków: 2018, s. 51.
[69] Zob. Tamże, s. 69.
[70] Zob. IGMR, art. 56.
[71] „Głos Boga jest milczący”. R. Sarah, N. Diat: Moc milczenia. Przeciw dyktaturze hałasu. Przekł. A. Kuryś. Warszawa: 2017, s. 34.
[72] Zob. Tomasz á Kempis: O naśladowaniu Chrystusa. Przekł. K. Kokoszkiewicz. Warszawa: 2020, s. 49.
[73] Zob. K. Rahner: Schriften zur Tehologie VIII. Einsiedeln-Zürich-Köln: 1966, s. 22.
[74] Chodzi m.in. o to, aby człowiek potrafił odczytać w geście wyciągnięcia rąk nad osobą lub rzeczą znak błogosławieństwa lub uświęcania dokonywanego przez Ducha Świętego. Zob. CE, art. 105-106. Jednakże W. Świerzawski (+2017) poucza: „Życie mistyczne – objawienie świętości Boga w codzienności przez udział w życiu Trynitarnym – jest więc zwyczajną drogą ochrzczonych, bierzmowanych i przyjmujących Ciało Pańskie”. W. Świerzawski: Rok liturgiczny naszą drogą z Chrystusem. Sandomierz: 2004, s. 5.
[75] „Zwyczajnie celebrowana liturgia nie potrzebuje komentarza […]. Komentator powinien wchodzić ze swoim słowem tylko wtedy, gdy jest to w pełni konieczne i uzasadnione”. Konferencja Episkopatu Polski: Dyrektorium w sprawie celebracji Mszy świętej transmitowanej przez telewizję. Warszawa: 2017, art. 40 i 42 (AKEP, XXIX, 52).
[76] Zob. C. Folsom: Człowiek współczesny a liturgia. Tłum. D. Jurczak (i in.). Kraków: 2018, s. 76.
[77] Zob. Congregatio de Culto Divina et Disciplina Sacramentorum: Guida per le grandi celebrazioni. Roma: 2014, art. 11 i 15 (Prot. N. 371/14).
[78] W liturgii nie ma miejsca na subiektywne „tworzenie rytów”. Szeroko na ten temat napisała Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w 2007 r. Zob. Congregatio de Culto Divino et Disciplina Sacramentorum: The role of liturgical norms in the eucharistic celebration. Roma: 2007 (Not, XLV, 600-610).
[79] Zob. Tamże, art. 6-7 (Not, XLV, 607-609).
[80] Zob. R. Guardini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022, s. 33.
[81] Zob. O. Casel: Chrześcijańskie misterium kultu. Przekł. M. Wolicki. Kraków: 2000, s. 140.
Wszystkie teksty serii penidabet penidabet penidabet penidabet penidabet sangkarbet penidabet penidabet sangkarbet sangkarbet toto slot situs toto situs toto slot gacor slot online link slot gacor slot online situs toto situs toto jacktoto jacktoto situs toto link togel jacktoto toto togel jacktoto situs toto jacktoto link slot jacktoto situs toto toto togel link togel situs toto situs slot link slot link slot toto slot toto togel link togel jacktoto situs togel toto togel toto slot situs slot toto togel situs toto jacktoto toto togel link slot gacor situs toto jacktoto jacktoto situs toto toto slot slot gacor slot resmi situs toto tenaga farmasi link togel jacktoto toto togel situs slot kawi898 kawi898 situs togel jacktoto jacktoto situs toto togel togel resmi jacktoto jacktoto jacktoto slot gacor situs toto




