Pieśń „Błogosławieni” jest kolejnym utworem adwentowym, na którym warto się skupić. Stanowi on poetycką interpretację błogosławieństw ewangelicznych. Jego tematyka oscyluje wokół Kazania na Górze opisanego w Ewangelii według św. Mateusz (5, 1-12).
Najpierw śpiewa się:
Błogosławieni ubodzy i cisi, bo ich jest niebo Bożej obecności, większe od ziemi zbyt małej dla ducha i ludzkich pragnień.
Ubóstwo, o którym tu mowa, nie jest rozumiane tylko w sensie braku posiadania dóbr materialnych. Chodzi raczej o postawę człowieka, który uznaje swoją zależność od Pana i Boga i nie pokłada ostatecznej ufności w bogactwie, we władzy czy we własnych możliwościach. Człowiek ubogi w duchu jest świadomy, że łaska Boża jest tym, czego najbardziej potrzebuje. Cichość to z kolei postawa pokory, postawa łagodności i postawa rezygnacji z przemocy. Człowiek cichy to człowiek, który potrafi zaufać Bogu. Zarówno cisi, jak i ubodzy to ci, którzy są błogosławieni. Błogosławiony to znaczy szczęśliwy. Dlaczego oni są szczęśliwi? Dlatego, że ich postępowanie nie ogarnicza się do rzeczywistości ziemskiej, ale odnosi się do Królestwa Bożego.
Potem:
Błogosławieni płaczący samotnie, bo otrzymają radość i pociechę. Pokój czyniący zostaną nazwani synami Boga.
Tutaj dostrzega się, że pieśń mówi o dwóch wymiarach życia: doświadczenia cierpienia oraz aktywnego budowania pokoju. Pierwsza część tego fragmentu odnosi się do ludzi płaczących samotnie, tj. tych, którzy doświadczają smutku i utraty czegoś. Nie jest to jednak strata Boga. Stwórca ich nie opuścił. Nawet więcej: to właśnie On obdarzy ich darami radości i pocieszenia. Wspominanie tu o tych, którzy czynią pokój, jest wskazaniem na aktywną postawę tych, którzy pragną pokoju. Do niego prowadzi pojednanie, przebaczenie, troska o drugiego człowieka oraz budowanie sprawiedliwych relacji.
Trzecią zwrotką są słowa:
Błogosławieni, co służą swym braciom przez miłosierdzie, bowiem go dostąpią: serca czystego wpatrywać się będą w oblicze Pana.
Odnoszą się one do miłosierdzia oraz czystości serca. Miłosierdzie to nie tylko współczucie. Miłosierdzie to nie tylko jakieś uczucie. Miłosierdzie to konkretna postawa, która wyraża się w służbie na rzecz drugiego człowieka. Miłosierny to ten, kto dostrzega potrzeby drugiego człowieka i na nie odpowiada. Istotne jest tu dostrzeżenie związku pomiędzy miłosierdziem okazywanym bliźnim a miłosierdziem, które otrzymuje się od Boga. Człowiek doświadczający Bożego miłosierdzia, winien też być miłosiernym dla swych braci. Skupiając się natomiast na czystości serca, warto podkreślić, że chodzi tu wewnętrzną integralność człowieka. Serce to centrum człowieka, jeden z najważniejszych organów ciała. Właśnie przez ten obraz czystego serca pieśń chce pokazać, że chodzi tu o ludzi, którzy oddali całych siebie Bogu. Chodzi więc o ludzi, którzy są szczerzy wobec Boga i wolni od tego, co ich oddala od Stwórcy. Otrzymują oni obietnicę wpatrywania się w oblicze Pana. Podkreślony tu obraz eschatologiczny, wskazuje na ostateczne spotkanie z Bogiem. Ono to stanowi szczyt ludzkiego szczęścia. Miłosierdzie jest konkretnym wyrazem miłości chrześcijańskiej.
Następnie:
Błogosławieni wierzący w nadejcie Królestwa prawdy i sprawiedliwości, wzgardą okryci, żyjący w ucisku, posiądą ziemię.
Pieśń mówi tu teraz o Królestwie prawdy i sprawiedliwości. Jest to obraz panowania Boga. W nim relacja między Stwórcą a człowiekiem zostaje przywrócona w całej pełni. Nie jest to obraz jedynie polityczno-społeczny. Jest to obraz eschatologiczny. Wierzący, którzy wierzą w nadejście tego Królestwa, doświadczają niekiedy wzgardy i odrzucenia. Wierność Ewangelii może prowadzić do konflitku ze światem, który nie zawsze przyjmuje prawdę, wartości i sprawiedliwość. Obietnica posiadania ziemi nawiązuje do wielu biblijnych obrazów. Ziemia to znak Bożego daru. Bóg prowadzi Kościół do nowej ziemi – Królestwa Niebieskiego. Tam człowiek będzie żył w pełni pokoju Bożego. Chrześcijanin to człowiek nadziei. Ta nadzieja jest treścią Okresu Adwentu.
Piąta zwrotka:
Błogosławiony niech będzie na wieki nasz Bóg jedyny w Trójcy niepojętej, źródło, początek i Dawca łaskawy doskonałości.
Ostatnia zwrotka ma charakter doksologiczny, czyli jest uwielbieniem Boga. Po przedstawieniu postaw człowieka i obietnic związanych z błogosławieństwami pieśń kończy się zwróceniem ku samemu Bogu. To On jest źródłem wszelkiego dobra i ostatecznym celem ludzkiego życia. Używane tu sformułowanie o Trójcy Świętej jest podkreśleniem dogmatu o istnieniu jednego Boga w Trzech Osobach. Bóg jest początkiem, bo od Niego początek wszystko. Jest też łaskawym Dawcą, bo powołał wszystko do istnienia i podtrzymuje świat swymi dobrami.
Cały utwór jest rozwinięciem błogosławieństw z Kazania na Górze. Ukazuje drogę chrześcijanina: od pokory i ubóstwa duchowego, przez miłosierdzie, czystość serca i wierność w ucisku, aż po ostateczne spotkanie z Bogiem i uwielbienie Trójcy Świętej.
Dawid Makowski








