Podstawy liturgii: Liturgia jako dar dany człowiekowi

Wiara dana człowiekowi domaga się uroczystej celebracji, bo bez uczynków jest martwa (por. Jk 2, 17)[1]. Tą uroczystą celebracją jest całe życie człowieka, w którym ten winien zabiegać o prawdę, co dokonuje się poprzez liturgię[2]. Doświadczenie wiary dokonuje się bowiem „dzięki liturgii i w liturgii”[3]. Gdyby Abraham nie był posłuszny woli Bożej i utrzymywałby, że wierzy, ale z litości do Izaaka nie złożyłby go w ofierze, czyżby wówczas jego wiara była owocna? Bynajmniej (por. Jk 2, 21-22)[4]. Właśnie dlatego liturgia jest tak istotna dla Kościoła, że stała się jego ośrodkiem[5]. Jeśli wspólnota Kościoła skupia się na sprawach ziemskich, swojej pozycji w społeczeństwie czy zachowaniu dobrobytu, zaniedbując przy tym skupienie się na Panu podczas świętych ceremonii, to oznacza, że nie jest ona Oblubienicą ale ,,wdową”[6]. Kościół nie może bowiem istnieć bez Pana[7].

Trójjedyny Bóg zamieszkujący niedostępną światłość (por. 1 Tm 6, 16), którą rozweselają nurty rzeki (por. Ps 46, 5), dzieli się swoją radością z ludźmi, nawadniając tą wodą drzewo życia, leczące narody (por. Ap 22, 2)[8]. Wielu ludzi nie wie jednak, że kosztowanie liści z tego drzewa może im pomóc, bo nie poznali oni swojego Stwórcy (por. J 1, 10)[9]. Gdyby Go poznali i zachowywali Jego przykazania (por. 1 J 3-4), to wiedzieliby, że uczestnictwo w sakramentach Kościoła jest ciągłym kosztowaniem darów z tego drzewa (por. Hbr 6, 5)[10]. Bóg pragnie bowiem włączyć człowieka w swoją ,,świętą codzienność”[11], a czyni to poprzez święte misteria, w których ostatecznie On sam się objawia[12]. Misteria te są bowiem źródłem świętości[13]. W nich dokonuje się nawiązanie Bosko-ludzkiej wspólnoty, przez Tego, który będąc Bogiem, dla ludzi stał się człowiekiem (por. Flp 2, 6-11)[14]. Człowiek sam wybiera czy chce Pana Boga poznać, czy też nie, a więc wybiera pomiędzy życiem a śmiercią; włączeniem się a odejściem od gry[15]. Jeśli człowiek wybiera drogę niewiary to nie może nazywać się chrześcijaninem, bo nie istnieje coś takiego jak wiara niepraktykowana[16].

W najlepszym wypadku człowiek zgadza się na Boże działanie, pozwalając Mu się prowadzić ,,do całej prawdy” (J 16, 13)[17]. Dobrowolne przyjęcie tego daru jest istotnym realizowaniem ,,nowego i wiecznego Przymierza” (Łk 22, 20)[18]. Wówczas zostaje człowiekowi powoli objawiana tajemnica, która niegdyś była ukryta (por. Kol 1, 26)[19]. Dzięki temu może on powiedzieć Bogu: ,,Znajduję Cię w Twoich misteriach”[20]. Człowiek nie uczestniczy w tym poznawaniu w sposób bierny, lecz aktywnie odpowiada na Boży ruch, co wyraża się przede wszystkim w jego życiu[21]. Chodzi więc o życie dziecka światłości (por. Ef 5, 8)[22]. Kluczowe jest tu słowo ,,dziecko”, gdyż do dzieci należy Królestwo Boże (por. Mt 10, 14). Nie chodzi tu przecież o to, że osoby dorosłe są wykluczone z przebywania w niebie. Pan Jezus miał na myśli raczej pewne dziecięce usposobienie[23]. Dla dziecka liturgia jest mikroświatem, pewnego rodzaju ,,miejscem” odpoczynku, gdzie znajduje ono radość i wytchnienie, mimo swoich trudności i problemów[24]. Jest ona obecna w świecie, ale jednak nie przedstawia go, bo różni się od tego, co jest wokoło[25]. W tym sensie każdy winien być dzieckiem względem liturgii, która choć jest obecna w świecie, nie jest jego odbiciem, bo stanowi antycypację życia niebieskiego[26]. Sprawując liturgię, człowiek jest niejako wprowadzony przed Boże oblicze[27]. Dzięki temu staje się on coraz bardziej podobny do Stwórcy (por. 2 Kor 3, 18), na którego ,,obraz i podobieństwo” powstał (Rdz 1, 26)[28]. Kiedy Paweł Apostoł mówi o uczestnictwie w wolności i chwale dzieci Bożych (por. Rz 8, 21), to wskazuje właśnie na to, że dopiero ten, kto wkracza w tę teandryczną grę, jest prawdziwie wolnym, bo liturgia (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) odciąga człowieka od samego siebie[29]. Prawdziwa modlitwa polega bowiem na wyzbyciu się trosk cielesnych i zaprzestaniu rozmyślania nad doczesnymi problemami i sprawami[30]. Człowiek wnika bowiem w rzeczywistość całkowicie inną od tej, którą zna na co dzień, dostrzegając promyki Światłości Boga[31]. Jednocześnie jednak zauważa, że jest to coś iście transcendentnego, dlatego nieustannie tęskni za Panem (por. Ps 63, 2)[32]. Ma on bowiem nadzieję, że kiedyś ujrzy Jego oblicze i nasyci się Jego widokiem (por. Ps 17, 15). Znamienne są więc elementy eschatologiczne, obecne w liturgii, które stanowią chociażby odpowiedzi na aklamację po przeistoczeniu[33]. Dzięki temu ziemskie obrzędy afirmują te, które są obecne w niebie[34], bo w liturgii chodzi przede wszystkim o rzeczywistość[35].

Zatem pod pojęciem ,,gry osoby wierzącej” rozumie się oddanie czci Bogu[36]. Warto tu od razu sprecyzować, że nie jest to kult samotnika, ale wspólnoty (1 Kor 10, 7), gdyż wierzący są braćmi (Mt 23, 8)[37]. Wspólnota celebrująca liturgię nie może być podzielona, tak że jedni obstają przy jednej formie liturgii, a drudzy przy drugiej, przekonując na siłę, że którąś z nich jest zła, gorsza czy wręcz grzeszna[38]. Gdy Apostoł pyta: ,,Czyż Chrystus jest podzielony?” (1 Kor 1, 13), to nie czyni tego, dlatego że szuka odpowiedzi, ale po to, by ukazać absurd takiego myślenia[39]. W liturgii uczestnicy mają się bowiem cieszyć darem jedności[40]. Przecież w każdej liturgii (niezależnie od rytu) człowiek wpatruje się w to, co niewidzialne (por. 2 Kor 4, 18)[41]. Wprawdzie widzi on wokół siebie innych, którzy także angażują się w swoją liturgię, ostatecznie złączoną z celebracją wszystkich[42], lecz istota liturgii dokonuje się na planszy niebiańskiej, której obrazem jest ta, widoczna tu i teraz przed każdym z wierzących[43]. Gdy więc Mojżesz otrzymuje nakazy dotyczące tego, jak ma wyglądać wszystko dotyczące kultu ze szczególnym wymaganiem, aby każdą rzecz ,,wykonać według wzoru” Boga (Wj 25, 40), to ukazuje on tę prawdę, że wszystko to jest ,,kopią” tego, co wydarza się w niebie[44]. W istocie jest to zatem świat rzeczy, mających pewien kształt, lecz które w swym trzonie ,,są święte i zakryte”[45].

Żeby jednak to dokładnie zrozumieć, trzeba mieć wiarę[46]. Tylko w niej można mieć przystęp do Boga[47]. Wszakże bez niej nie można podobać się Bogu (por. Hbr 11, 6)[48]. Widać to dość dokładnie w słowach Filipa, który powiedział Etiopczykowi, że wymogiem do wejścia w życie łaski jest wiara (por. Dz 8, 37). Ten, który daje wierzącemu dar wiary (por. Dz 16, 14), jest także Tym, który uzdalnia go do oddawania Mu chwały (por. Rz 8, 26)[49]. Nie da się bowiem oddzielić od siebie wiary i modlitwy, a od nich z kolei nie da się odgraniczyć życia[50]. Niektórzy wskazują tu na swoiste ,,dwie ręce” liturgii, spośród których jedna trzyma dogmat, a druga naukę właściwego życia[51]. Ten, kto oddaje się Bogu, dostępuje łaski kształtowania swego wnętrza na wzór życia Bożego przez Ducha Świętego, który został posłany, aby na wieki był przy wiernych Chrystusa (por. J 14, 16-17)[52]. Owo ,,rozlanie miłości w sercach” (Rz 5, 5), jest więc wprowadzeniem we wnętrze człowieka łaski, która pozwoliła Apostołowi stwierdzić, że żyje w nim Chrystus (por. Ga 2, 20)[53]. W ten sposób chwałą Boga jest żyjący człowiek, ale warto tu sprecyzować: żyjący według ducha, a nie według ciała (por. Rz 8, 8-9)[54]. Wówczas jest on istotnie ,,hostią miłą Bogu” (Rz 12, 1).

Sakrament chrztu świętego, będący swoistą bramą do Boga[55], jest tym, o czym mówił niegdyś Zbawiciel do Nikodema, wskazując na potrzebę ponownych narodzin (por. J 3, 5-7)[56]. Ten pierwszy sakrament sprawia, że człowiek staje się oświecony (por. Hbr 6, 4) i uzdolniony do tego, aby spożywać dary niebieskie (por. Hbr 6, 4)[57]. Jest to bowiem misterium, ukazujące człowiekowi coś zgoła nowego, o wiele wspanialszego i wznioślejszego, co wcześniej nie było mu znane[58]. Dla kogoś takiego wszelkie normy etyczne, których przestrzegania wymaga od niego Bóg bezpośrednio lub za pośrednictwem Kościoła, nie są czymś uciążliwym, lecz w istocie czymś bardzo pomocnym, gdyż postrzega je jako pewnego rodzaju wymaganie ściśle złączone z jednym ze skutków przyjętego sakramentu – włączenia go w synostwo Boże[59]. Taki człowiek może powiedzieć: ,,Moja dusza strzeże Twych napomnień i bardzo je miłuje” (Ps 119, 167). W ten sposób osoba wierząca jest ukierunkowana przede wszystkim wertykalnie, oczekując zbawienia dusz (por. 1 P 1, 9). Tutaj wyłania się pewnego rodzaju krąg gry, który sprawia, że pozytywna odpowiedź człowieka na Boże wezwanie, a co za tym idzie: pełne (we właściwym tego słowa znaczeniu) uczestniczenie w misterium, jest możliwe tylko wtedy, gdy nie oddziela się od siebie życia i wiary, wiary i modlitwy, modlitwy i życia[60]. Dlatego właśnie Apostoł powiada, że żyje „wiarą w Syna Bożego” (Ga 2, 20). Można więc powiedzieć, że ,,jaka wiara, taka modlitwa”[61]. Czy ktoś, kto popiera poglądy sprzeciwiające się doktrynie katolickiej może powiedzieć, że żyje w Bogu? Jeśli liturgia jest ,,źródłem nowego życia”[62], to czy właściwie uczestniczy w niej ten, kto żyje ,,po staremu”? Skoro Chrystus jest szczepem, a człowiek jedną z latorośli (por. J 15, 4), to nie jest możliwe, aby latorośl żyła w odłączeniu od szczepu, karmiąc się bodźcami zewnętrznymi[63]. Jasno mówi Pismo: „Kto ucho odwraca, by Prawa nie słyszeć, tego nawet modlitwa jest wstrętna” (Prz 28, 9)[64]. Ten, kto trwa w miłości, ten też ma uczestnictwo w życiu Bożym (por. 1 J 4, 16)[65], co oznacza, że jeśli ktoś wypełnia wszystkie przykazania, których fundamentem jest miłość Boga i bliźniego (por. Mt 22, 40), ten jedynie pełnie włącza się w świętą grę[66]. Dopiero pojednany z człowiekiem i Bogiem może być gotowy ,,do przyjęcia świętych Tajemnic Bożych”[67]. Liturgia jest bowiem „celebracją dogmatu”[68]. Pierwotni chrześcijanie włączali się w tę rzeczywistość tak żywo i solidnie, że spełniły się na nich słowa Pana, iż uczniowie zostaną poznani przez to, jak się miłują (J 13, 34-35), gdyż wielu zdumiewało się nad tym, w jaki sposób żyją pierwsi wierzący[69]. W ten sposób liturgia jest sercem Kościoła, którego bicie rozprzestrzenia się na cały świat[70].

Ludzie wierzący podczas czynności liturgicznych, dzięki mocy łaski Bożej, mogą więc wniknąć w ,,tajemnicę światła”[71], aby w ten sposób otworzyć swoje oczy i pełni zdumienia pytać siebie nawzajem: ,,Czy serce nie pałało w nas?” (Łk 24, 32)[72]. Czasem są oni podobni do tych uczniów z Emaus, którzy czegoś się spodziewali; którzy przejawiali racjonalne myślenie względem osoby Mesjasza; którzy pragnęli odkupienia, lecz pojmowali je w czysto ludzkim sensie (por. Łk 24, 21). Bóg natomiast przekracza to, co możliwe do pomyślenia dla człowieka (por. Ba 3, 31-32), otwierając przed nim podwoje nieba, dając mu ową świętą grę, zapoznając go równocześnie ze współuczestnikami liturgii, którzy nieustannie głoszą chwałę Boga (por. Ap 4, 8)[73]. Redukowanie liturgii do tego, czego się w głębi serca pragnie, jest udaremnieniem planu Boskiego, gdyż myśl Najwyższego nie jest myślą grzesznego człowieka (por. Iz 55, 8). Właśnie dlatego człowiek wierzący wie, że to, co zdoła się wypowiedzieć nie jest wszystkim; że istnieje owo ,,coś więcej”, co można dostrzec jedynie wzrokiem wiary[74]; że wreszcie na ,,końcu wszystkich słów – milczenie wiary”[75]. Tylko poprzez kontemplację świętej rzeczywiści oczyma wiary możliwe jest dostrzeżenie jej głębi[76]. Ta liturgia, zwłaszcza w wymiarze eucharystycznym, jest istotnie wielkim darem Bożej miłości, ponieważ zawsze posiada tę samą odkupieńczą moc[77]. W ten sposób człowiek może odnaleźć Miłość (por. Pnp 3, 4), przez co jest zdolny powiedzieć Stwórcy: ,,Jesteś moim Bogiem, chcę Ci dziękować” (Ps 88, 28)[78]. Wszakże doszło do niego ,,tajemne słowo” (Hi 4, 12)[79].

Dawid Makowski

[1] ,,Bez życia eucharystycznego katolicyzm jest płytki i jałowy”. A. Hlond: Parafia w duchu liturgicznym. W: MCh. R. 4. Nr 6-7. 1932/1933, s. 45. Wskazuje na to chociażby modlitwa po Komunii Dziewiątej Niedzieli Zwykłej. Zob. MR, s. 459. Kościół prowadzi swoich wiernych do Boga nie tylko przez głoszenie, ale również przez celebrowanie. Zob. O. Casel: Chrześcijańskie misterium kultu. Przekł. M. Wolicki. Kraków: 2000, s. 66. Jednak trzeba przy tym pamiętać, że liturgia nie tworzy wiary, lecz raczej ją wyraża. Zob. Pius XII: Constitutio Apostolica ,,Munificentissimus Deus” fidei dogma definitur deiparam Virginem Mariam corpore et anima fuisse ad cælestem gloriam assumptam. Roma: 1950, art. 20 (AAS, XLII, 760). Modlitwa natomiast jest najbardziej potrzebna człowiekowi, aby ten uświadomił sobie, że musi się zwracać ku Bogu w celu otrzymania pomocy. Zob. Thomas de Aquino: Summa theologiae, 2-2, q. 83, art. 2 (ST, XIX, 26). Warto przy tym przywołać słowa dot. zmniejszającej się liczby uczestników świętych obrzędów: ,,Naszej inteligencji brak najwięcej ciepła wiary, umiłowania wiary. Co u wielu ludzi prowadzi do ostatecznego rozbratu z wiarą, wcale nie zawsze polega na stanowczym wątpieniu, lecz znacznie częściej przyczyna tkwi w tym, że się ci ludzie uczuciowo odwracają od wiary. To zaś ma swoje źródło nader często w braku serdecznego udziału w praktykach wiary […]. Otóż liturgia może w tym względzie przyjść światu dzisiejszemu z pomocą, byle ją tylko świat należycie zrozumiał i zechciał w niej żywy brać udział”. J. Kraft: Liturgia i Ruch Liturgiczny. W: MCh. R. 2. Nr 3. 1931, s. 105.

[2] Zob. H. Urs von Balthasar: Theo-Drama. Theological dramatic theory. Vol. I. Tłum. G. Harrison. San Francisko: 1988, s. 96.

[3] K. Gamber: Gemeinsames Erbe: liturgische Neubesinnung aus dem Geist der frühen Kirche. Regensburg: 1980, s. 161 (tłum. własne).

[4] W tej ofierze można dostrzec tak naprawdę dar z samego siebie. Zob. B. Migut: Duchowość liturgiczna jako zasada jedności duchowości chrześcijańskiej. W: MK. T. XXI. Kraków: 2017, s. 114.

[5] Zob. D. Bourgeios: Duszpasterstwo Kościoła. Przekł. M. Ostrowska-Tryc. Poznań: 2001, s. 295;
J. Mokrzycki: Życie społeczne we Mszy św. W: MCh. R. 10. Nr 1. 1938/1939, s. 18.

[6] Zob. R. J. Woźniak: Szkoła patrzenia. Rozmowy w Trójcy Świętej. Kraków: 2017, s. 187.

[7] Mówi o tym kolekta Poniedziałku Trzeciego Tygodnia Wielkiego Postu. Zob. MR, s. 230. Szeroko na temat istoty Kościoła, zob. H. Urs von Balthasar: Theo-Drama. Theological dramatic theory. Vol. III. Tłum. G. Harrison. San Francisko: 1988, s. 361-445.

[8] Zob. B. Migut: Duchowość liturgiczna jako zasada jedności duchowości chrześcijańskiej. W: MK. T. XXI. Kraków: 2017, s. 112. Warto tu przywołać następujące słowa: ,,W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4, 10). W tym przejawia się uprzedniość Bożej łaski. Zob. MR, s. 139.

[9] Zob. Origenes: Homiliae XIV In Jeremiam, XVIII, 1 (FC, 97, 188-189); Franciscus: Littera Apostolica ,,Desiderio desideravi” ai vescovi, ai presbiteri e ai diaconi, alle persone consacrate e ai fedeli laici. Sulla formazione liturgica del popolo di Dio. Roma: 2022, art. 5.

[10] Zob. K. Gamber: Kult und mysterium: das Liturgieverständnis der frühen, ungeteilten Christenheit. Regensburg: 1983, s. 23.

[11] Słowa te są nawiązaniem do tytułu książki K. Porosło, pt. ,,Święta codzienność. O liturgii przemieniającej życie”.

[12] Zob. K. Gamber: Kult und mysterium: das Liturgieverständnis der frühen, ungeteilten Christenheit. Regensburg: 1983, s. 25.

[13] Wskazuje na to modlitwa nad darami wspomnienia obowiązkowego Świętego Ignacego z Loyoli, Kapłana: ,,Pláceant, Dómine Deus, oblatiónes in celebratióne beáti Ignátii tibi delátæ, et præsta, ut sacrosáncta mystéria, in quibus omnis sanctitátis fontem constituísti, nos quoque in veritáte sanctíficent”. MR, s. 795.

[14] Zob. W. Bołoz: Eklezjalne aspekty moralności chrześcijańskiej. Kraków: 1992, s. 129. Cenne tu są słowa B. Häringa: ,,Nie jesteśmy godni Bożej łaski. Ekonomia sakramentalna uświadamia nam stale, że mamy przystęp do Boga tylko dlatego, że zostaliśmy odkupieni przez Jezusową mękę, śmierć i zmartwychwstanie”. Tenże: Sakramenty. Obecność łaski. Tłum. J. Serafin. Kraków: 2009, s. 10.

[15] ,,Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania: a dochować wierności jest <Jego> upodobaniem. Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane […]. Nikomu On nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć” (Syr 15, 15-17. 20). Szeroko na ten temat, zob. B. Nadolski: Wprowadzenie do liturgii. Kraków: 2004, s. 53; J. Huzinga: Homo laudens. Zabawa jako źródło kultury. Tłum. M. Kurecka, W. Wirpsza. Warszawa: 1985, s. 20; T. Jelonek: Na spotkanie z Panem. Kraków: 2020, s. 58. Warta tu przedłożyć następujące słowa: ,,To nie przypadek, że Bóg kieruje dziś do mnie takie słowo, przypadkiem może być tylko to, że we mnie nie ma otwartości, gotowości na przyjęcie go, na pozwolenie, by to słowo mnie miłowało, przemieniało, kształtowało ducha pobożności”. A. Hyszko: Duch pobożności kształtowany przez liturgię. Katecheza mistagogiczna. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 130. Absurdem jest bowiem brak akceptacji Bożego działania. Zob. H. Urs von Balthasar: Theo-Drama. Theological dramatic theory. Vol. I. Tłum. G. Harrison. San Francisko: 1988, s. 34.

[16] Zob. Franciscus: Littera Apostolica ,,Desiderio desideravi” ai vescovi, ai presbiteri e ai diaconi, alle persone consacrate e ai fedeli laici. Sulla formazione liturgica del popolo di Dio. Roma: 2022, art. 10. Na ten temat dosadnie pisze D. Jurczak: ,,Nie istnieje chrześcijaństwo aliturgiczne i każdy, kto – świadomie lub nie – próbuje wyeliminować lub zredukować rolę liturgii, dowodzi tym samym, że niewiele z całego chrześcijaństwa zrozumiał”. Zob. Tenże. Katecheza mistagogiczna – uświęcenie ludu przez liturgię. W: MK. T. XX. Red. K. Porosło. Kraków: 2016, s. 228.

[17] Naturalnie zakłada to również uświęcenie człowieka. Zob. K. Gamber: Sacrificium Missæ: zum Opferverständnis und zur Liturgie der Frühkirche. Regensburg: 1980, s. 17. Jest to więc działanie dwuliniowe: z jednej strony (najpierw) Bóg zniża się do człowieka, a z drugiej (potem) człowiek wznosi się do Boga. Zob. O. Casel: Chrześcijańskie misterium kultu. Przekł. M. Wolicki. Kraków: 2000, s. 87.

[18] Zob. A. Sorrentino: Zreformować reformę? Przekł. A. Żądło. Kielce: 2019, s. 142; J. Ratzinger: Duch liturgii. Tłum. E. Pieciul. Kraków: 2000, s. 26.

[19] Zob. Benedictus XVI: Litteræ Encyclicæ Episcopis, presbyteris, et diaconis, viris et mulieribus consecratis omnibusque christifidelibus laicis ,,De christiano amore”. Roma: 2005, art. 13 (AAS, XCVIII, 228). Prawda ta pozwala człowiekowi odkryć samego siebie w świetle Najwyższego. Zob. K. Grzywocz: Liturgia jako modlitwa.W: MK. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 27.

[20] Ambrosius Mediolanensis: Apologia Prophetæ David ad Theodosium Augustum, XII, 58 (PL, XIV, 916).

[21] Zob. Chwałą Boga żyjący człowiek (2). W: ,,Opoka” [online] https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/chwala-_boga2.html, [dostęp: 12.03.2022].

[22] Człowiek pragnie, aby w chwili przyjścia Pana został zaliczony do grona ,,dzieci światłości”, tj. zbawionych. Taką prośbę wyraża kolekta Soboty II Tygodnia Adwentu. Zob. MR, s. 134.

[23] ,,Bóg jest bardzo wielki, a my, ludzie, jesteśmy przed Nim mali i ubodzy. Gdy ktoś stanie przed Nim wyprostowany i dumny ze swojej postawy, byłoby to niejako powiedzeniem Mu: Jestem naprawdę wielki, tak jak Ty! Przed Bogiem trzeba jednak zachowywać się skromnie, zrobić się mniejszym”. R. Guardini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022, s. 57. Warto zauważyć tutaj, że dzięcięctwo Jezusa było dla Niego czystą formą człowieczeństwa, gdyż wymagało to od Niego zdania się na wolę Ojca. Zob. J. Ratzinger: Bóg Chrystusa. Przekł. J. Zychowicz. Kraków: 2022, s. 117.

[24] Zob. J. Ratzinger: Duch liturgii. Tłum. E. Pieciul. Kraków: 2000, s. 14. Ten, kto pragnie dobrze wkroczyć w tę grę, winien usunąć ze swego wnętrza wszystko, co może mu przeszkodzić w spotkaniu z Bogiem, a więc np. zgiełk i problemy tego świata. Zob. Mnich Kościoła Wschodniego: Ofiara liturgiczna. Tłum. M. Romanek. Wyd. II. Kraków: 2014, s. 25.

[25] W grze tej człowiek może wyrazić samego siebie. Zob. R. Guardini: Vom Geist der Liturgie. Freiburg-Basel-Wien: 1962, s. 99.

[26] Zob. M. Kołodziej: Zgromadzenie liturgiczne jako rzeczywistość teologiczno-kanoniczna w ministerialnym posługiwaniu Kościoła. Wrocław: 2012, s. 34. W pewien sposób jest ona przewodniczką w świecie tendencji przeciwnych chrześcijaństwu. Zob. K. Małys: Życie i duch kształtowane przez liturgię. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 102. Zatem można uznać, że jedynie uczestnictwo w sakramentach pomaga osiągnąć – jak to podkreśla pierwsza prefacja wielkopostna – „pełnię dziecięctwa Bożego”. MR, s. 524.

[27] Zob. K. Gamber: Kult und mysterium: das Liturgieverständnis der frühen, ungeteilten Christenheit. Regensburg: 1983, s. 25; Pius XI: Constitutio Apostolica ,,Divini Cultus sanctitatem” de liturgia deque cantu gregoriano et musica sacra cotidie magis provehendis. Roma: 1928 (AAS, XXI, 33).

[28] Zob. R. Guardini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022, s. 64.

[29] Zob. R. Guardini: O Bogu żywym. Przekł. K. Wierszyłowski, A. Dworak. Warszawa: 1987, s. 203; Tenże: Vom Geist der Liturgie. Freiburg-Basel-Wien: 1962, s. 100-101. W żadnym razie nie należy słowa ,,wolność” utożsamiać z samowolą. Zob. Congregatio de Cultu Divino et Disciplina Sacramentorum: Instructio de quibusdam observandis et vitandis circa sanctissimam Eucharistiam. Roma: 2004, art. 7 (AAS, XCVI, 551).

[30] Zob. Ioannes Cassianus: Collationes Patrum XXIV, IX, 3 (ZTM, XXXI, 16).

[31] Zob. J. Ratzinger: Duch liturgii. Tłum. E. Pieciul. Kraków: 2000, s. 15. Niektórzy liturgiści rzekliby, że wówczas człowiek doświadcza szczególnych uczuć, które rekompensują cały przeżyty trud. Zob. W. Pałęcki: Pytanie o liturgię. Lublin: 2015, s. 14. Ojcowie Soboru Watykańskiego II (1962-1965) napisali o tym w ten sposób: ,,Liturgia ziemska daje nam niejako przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej, odprawianej w mieście świętym Jeruzalem, do którego pielgrzymujemy, gdzie Chrystus siedzi po prawicy Bożej jako sługa świątyni prawdziwego przybytku”. KL, art. 8. W ten sposób antycypuje się już ów wieczny dzień. Zob. H. Urs von Balthasar: Theo-Drama. Theological dramatic theory. Vol. V. Tłum. G. Harrison. San Francisko: 1988, s. 411-414.

[32] Warto przywołać tutaj słowa z dziełka o Mszy mistycznej: ,,Twoje Msza będzie zawsze rozpoczęta, a nigdy niedokończona. Masz ją bowiem odprawiać aż do ostatniego wezwania anioła śmierci. Ostatnie twoje słowo na ziemi będzie brzmiało: <<Ite, missa est>>, a w niebie odpowiesz: <<Deo gratias>>”. F. Astruck: Msza mistyczna. Przekł. D. Makowski. Zielona Góra: 2022, s. 20. W istocie bowiem pełnia ,,wolności dzieci Bożych” (Rz 8, 11) jest obecna dopiero w niebie. Zob. K. Gamber: Gemeinsames Erbe: liturgische Neubesinnung aus dem Geist der frühen Kirche. Regensburg: 1980, s. 19.

[33] Zob. P. Napiwodzki: Bliżej, niż się wydaje. O końcu świata, millenaryzmie i chrześcijańskiej nadziej. Kraków: 2010, s. 123-124. Te aklamacje wskazują one na przyjście oczekiwanego Zbawiciela na końcu czasów. Zob. MR, s. 576.

[34] Sakramenty są drogą ku wieczności. Zob. P. Napiwodzki: Bliżej, niż się wydaje. O końcu świata, millenaryzmie i chrześcijańskiej nadziej. Kraków: 2010, s. 129-130. O dołączenie do owej wieczności swych wiernych błaga Kościół ziemski m.in. w kolekcie Mszy w nocy Uroczystości Narodzenia Pańskiego. Zob. MR, s. 155.

[35] Zob. P. Nowakowski: Eschatologiczny charakter liturgii wschodniej. W: MK. T. XIV. Red. K. Porosło. Kraków: 2012, s. 55; R. Guradini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022,
s. 35.

[36] Zob. P. Sczaniecki: Msza po staremu się odprawia. Wyd. III. Kraków: 2011, s. 213.

[37] Zob. C. Folsom: Człowiek współczesny a liturgia. Tłum. D. Jurczak (i in.). Kraków: 2018, s. 96; J. Kraft: Liturgia i Ruch Liturgiczny. W: Mch. T. II. Nr 4. 1932/3, s. 165; K. Małys: Życie i duch kształtowane przez liturgię. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 97-98; R. Guardini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022, s. 97. Znamienne są przy tym słowa papieża Pawła VI (+1978), który promulgując nowy Mszał Rzymski zaznaczył, że choć ludzi różni między sobą m.in. używany język, to jednak łączą się oni ze sobą w świętej Ofierze. Zob. Paulus VI: Constitutio Apostolica ,,Missale Romanum”. Missale Romanum ex decreto Concilii Oecumenci Vaticani II instauratum promulgatur. Roma: 1969 (AAS, LXI, 219). Wspólnota musi być zatem zjednoczona, a więc (pisząc innymi słowami) winna trwać w komunii. Zob. Sacra Congregatio Rituum: Instructio de Cultu Mysterii Eucharistici. Roma: 1967, art. 16 (AAS, LIX, 551). Właśnie dlatego liturgie dla grup specjalnych nie mogą odbywać się na zasadzie celebracji ,,dla uprzywilejowanych”, niejako ,,w oderwaniu” od Kościoła, gdyż każde zgromadzenie liturgicznego jest ,,znakiem” i ,,narzędziem” komunii międzyludzkiej. Zob. Sacra Congregatio pro Culto Divino: Instructio de Missis pro coetibus particularis. Roma: 1969 (AAS, LXI, 806).

[38] Trzeba tutaj podkreślić, że liturgia jest sprawowana wspólnotowo. Zob. O. Casel: Chrześcijańskie misterium kultu. Przekł. M. Wolicki. Kraków: 2000, s. 121.

[39] Zob. Franciscus: Littera Apostolica ,,Desiderio desideravi” ai vescovi, ai presbiteri e ai diaconi, alle persone consacrate e ai fedeli laici. Sulla formazione liturgica del popolo di Dio. Roma: 2022, art. 16. Eucharystia sprawowana w duchu podziałów jest więc ,,niegodnie sprawowana”. Zob. Ioannis Pauli II: Ecclesia de Eucharystia. Literæ Encyclicæ cunctis catholicæ ecclesiæ episcopis, presbyteris et diakonis viris et mulieribus consecratis omnisque christifidelibus laicis de Eucharistia eiusque necessitudine cum Ecclesia. Roma: 2003, art. 20 (AAS, XCV, 446-447). I Modlitwa o Tajemnicy Pojednania zawiera orację w intencji połączenia wszystkich wiernych w jedno, poprzez przezwyciężenie wszelkich podziałów i niezgodności. Zob. MR, s. 678.

[40] Tego pragnie sam Bóg. Zob. Concilium Tridentinum (1545-1563): Decretum de sanctissimo eucharistiæ sacramento, II (DSP, IV, 448-449). Wyraża to także modlitwa nad darami Święto Świętego Benedykta, Opata, Patrona Europy. Zob. MR, s. 787.

[41] Pewną metaforą posłużył się przy tym D. Jurczak: ,,Z rytami jest tak, jak ze stylami pływackimi. Wszyscy na basenie płyniemy w tym samym kierunku, natomiast można płynąć i żabką, i kraulem, i na plecach”. D. Jurczak, D. Jarczewski: Nerw święty. Rozmowy o liturgii. Kraków: 2021, s. 58.

[42] Zob. Benedictus XVI: Litteræ Encyclicæ Episcopis, presbyteris, et diaconis, viris et mulieribus consecratis omnibusque christifidelibus laicis ,,De christiano amore”. Roma: 2005, art. 14 (AAS, XCVIII, 228-229). W liturgii nie ma miejsca na subiektywne ,,ja”, ale na wspólnotowe ,,my”. Dlatego kapłan nie mówi: ,,Modlę się”, ale: ,,Módlmy się”. Zob. R. Guardini: O Bogu żywym. Przekł. K. Wierszyłowski, A. Dworak. Warszawa: 1987, s. 201. Ten sam autor zauważa również, że ,,gdyby ktoś myślał, że jego osobiste przeżycie, dlatego właśnie i o tyle, że jest jego własne, musi mieć znaczenie dla innych, byłoby to niedopuszczalną arogancją”. R. Guardini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022, s. 92.

[43] Nie dostrzeże tego jednak ten, kto nie rozumie tego, czym jest Kościół. Zob. R. Guardini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022, s. 86.

[44] Zob. K. Gamber: Kult und mysterium: das Liturgieverständnis der frühen, ungeteilten Christenheit. Regensburg: 1983, s. 15; Tenże: W stronę Pana! Pytania o budowę kościołów i modlitwę w kierunku wschodnim. Tłum. A. Huculak. Rzeszów: 2012, s. 67. W tej perspektywie wszelkie nadużycia liturgiczną jawią się człowiekowi jako ,,zacienienie” i ,,zniekształcenie” wiary i nauczania Kościoła. Zob. Congregatio de Cultu Divino et Disciplina Sacramentorum: Instructio de quibusdam observandis et vitandis circa sanctissimam Eucharistiam. Roma: 2004, art. 6 (AAS, XCVI, 551).

[45] Zob. R. Guradini: Znaki święte. Przekł. J. Birkenmajer. Wrocław: 1982, s. 18. W ten sposób niektórzy wskazują na to, że znak liturgiczny jest swoistym pomostem pomiędzy dwoma różnymi światami. Zob. K. Porosło: Przez rzeczy widzialne do niewidzialnych – symbol właściwym językiem liturgii. W: TL. Red.
K. Porosło. Kraków: 2010, s. 89.

[46] Zob. K. Von Oost: Duch Święty a liturgia. W: MCh. R. 4. Nr 5. 1932/3, s. 129. Na przykładzie Ciała i Krwi Chrystusa w sakramencie Eucharystii można orzec, że Bóstwo zdolne jest do zobaczenia dzięki ,,oczom ducha”. Zob. Thomas de Aquino: Summa theologiae, III, q. 76, art. 7 (ST, XXVIII, 63).

[47] Zob. B. Cooke: Sakramenty między ołtarzem a codziennością. Przekł. Z. Kasprzyk. Kraków: 2013, s. 12. Modlitwa nad darami 20 grudnia wskazuje na to, że dzięki wierze człowiek jest zdolny oczekiwać wiecznych darów. Zob. MR, s. 145.

[48] Zob. Venantius Fortunatus: Expositio Fidei Catholicæ (PL, LXXXVIII, 585-587).

[49] Zob. Benedictus XVI: Litteræ Apostolicæ Motu Proprio datæ ,,Porta fidei” quibus Annus fidei incohatur. Roma: 2011, art. 10 (AAS, CIII, 729).

[50] Zob. Congregazione per il Culto Divino e la Disciplina Dei Sacramenti: Lettera Circolare L’espressione rytuale del dono della pace nella messa. Roma: 2014, art. 7; J. P. Rosato: Wprowadzenie do posoborowej liturgii sakramentów. Tłum. A. Baron. Kraków: 1998, s. 19 i 41; K. Małys: Życie i duch kształtowane przez liturgię. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 96. Najczystszym, najpewniejszym i najlepszym źródłem chrześcijańskiego życia są sakramenty i liturgia. Zob. I. Schuster: Liturgia a pobożność prywatna. W: MCh. R. 2. Nr 7. 1931, s. 301.

[51] Zob. J. Kraft: Liturgia i Ruch Liturgiczny. W: Mch. R. 2. Nr 4. 1932/3, s. 160. Warto przy tym zamieścić tutaj następujące słowa: ,,Żeby zaś liturgia osiągnęła swój wzniosły cel, ma ona według życzenia Kościoła być poniekąd przeszkoleniem całego człowieka, a nie tylko modlitwą. Musi ona człowieka wyuczyć i wychować; dlatego ma swoje przepisy i ćwiczenia jak każda inna szkoła”. I. Schuster: Liturgia a pobożność prywatna. W: MCh. R. 2. Nr 8. 1931, s. 345.

[52] Zob. K. Von Oost: Duch Święty a liturgia. W: MCh. R. IV. Nr 5. 1932/3, s. 131.

[53] Zob. K. Gamber: Gemeinsames Erbe: liturgische Neubesinnung aus dem Geist der frühen Kirche. Regensburg: 1980, s. 19.

[54] Zob. D. Piekarz: ,,Abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz rozumnej służby Bożej” (Rz 12, 1). Kapłaństwo powszechne. W: MK. T. XX. Red. K. Porosło. Kraków: 2016, s. 99; J. Korzonkiewicz: ,,Profusis gaudiis”. Wiązanka myśli o liturgii Zielonych Świąt. W: MCh. R. 3. Nr 5. 1931-1932, s. 196; J. Ratzinger: Duch liturgii. Tłum. E. Pieciul. Kraków: 2000, s. 18; K. Porosło: Liturgia życia. Katecheza mistagogiczna. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 143. W modlitwie nad darami 18 grudnia kapłan prosi, aby składana ofiara sprawiła, że ofiarodawcy będą mili Bogu, co z kolei łączy się z tym, że jest to możliwe tylko wtedy, jeśli żyją według Bożych zasad. Zob. MR, s. 143. Właśnie w tym celu człowiek jest zapraszany przez Syna Bożego do samo ofiarowania się Ojcu, dzięki mocy Ducha Świętego, który daje ludziom życie. Zob. Sacra Congregatio Rituum: Instructio de Cultu Mysterii Eucharistici. Roma: 1967, art. 6 (AAS, LIX, 544-545). Życie to natomiast ma polegać na nieustannym, dobrowolnym przyjmowaniu woli Bożej jako swojej. Zob. J. Ratzinger: Bóg Chrystusa. Przekł. J. Zychowicz. Kraków: 2022, s. 111.

[55] Zob. Ioannis Pauli II: Ecclesia de Eucharystia. Literæ Encyclicæ cunctis catholicæ ecclesiæ episcopis, presbyteris et diakonis viris et mulieribus consecratis omnisque christifidelibus laicis de Eucharistia eiusque necessitudine cum Ecclesia. Roma: 2003, art. 22 (AAS, XCV, 448). Warto przywołać tu słowa opata tynieckiego: ,,Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia w Duchu […] i bramą otwierającą dostęp do innych sakramentów”. S. Hiżycki: Tyniecki Wieczernik. Krótkie rekolekcje o Duchu Świętym. Kraków: 2020, s. 63. Tomasz z Akwinu (+1274) wskazuje przy tym, że każdy sakrament ma trzy cechy, które dotyczą czasu: przeszłego (obrazując to, co się niegdyś wydarzyło), teraźniejszego (wyrażając to, co się dokonuje we wnętrzu człowieka) i przyszłego (zapowiadając to, co się dokona w przyszłej chwale). Zob. Thomas de Aquino: Summa theologiae, III, q. 60, ad. 3 (ST, XXVII, 7).

[56] Zob. J. Cierniewski: Przeżycie chrztu świętego. W: MCh. R. 10. Nr 4. 1938/1939, s. 145; O. Casel: Chrześcijańskie misterium kultu. Przekł. M. Wolicki. Kraków: 2000, s. 57. Właśnie dlatego, gdy wskazuje się na ,,powstanie ze snu” (Rz 13, 11), to wzmiankuje się o odrodzeniu wodą chrzcielną, gdyż wielu ludzi nadal śpi
w grzechu.

[57] Zob. F. Astruck: Msza mistyczna. Przekł. D. Makowski. Zielona Góra: 2022, s. 8. Warto zagłębić się przy tym w modlitwę po Komunii Czwartej Niedzieli Wielkiego Postu, gdzie zostało zapisane, że Bóg oświeca każdego człowieka i wlewa w serca swą łaskę. Zob. MR, s. 242.

[58] Zob. K. Gamber: Kult und mysterium: das Liturgieverständnis der frühen, ungeteilten Christenheit. Regensburg: 1983, s. 23.

[59] Człowiek prosi Pana Boga o moc Ducha Świętego do chętnego i odważnego przyjmowania oraz wyznawania prawd wiary, co wyraża kolekta wspomnienia dowolnego Świętych Męczenników Sykstusa II, Papieża, i Towarzyszy. Zob. MR, s. 802. Na ten temat, zob. również: Congregatio de Cultu Divino et Disciplina Sacramentorum: Instructio de quibusdam observandis et vitandis circa sanctissimam Eucharistiam. Roma: 2004, art. 7 (AAS, XCVI, 551). Jest to konsekwencją włączenia człowieka w Lud Boży. Zob. W. Bołoz: Eklezjalne aspekty moralności chrześcijańskiej. Kraków: 1992, s. 119.

[60] Zob. F. Marlewski: Akcja Katolicka a Ruch Liturgiczny. W: „Mysterium Christi”. R. 7. Nr 7-8. 1936, s. 220-221; J. Ratzinger: Duch liturgii. Tłum. E. Pieciul. Kraków: 2000, s. 19. Jeśli oddziela się od siebie życie i liturgię, wszelki ,,kult obrzędowy jest pusty”. B. Migut: Duchowość liturgiczna jako zasada jedności duchowości chrześcijańskiej. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 114. Już w starożytności chrześcijańskiej wskazywano na niezwykły związek modlitwy z wiarą. Zob. Prosper Aquitanus: Præteritorum sedes Apostolicæ Episcoporum Auctoritates. De gratia Dei et Libero voluntatis arbitrio, VIII (PL, LI, 209). Nic zatem dziwnego, że w obecnym Mszale można znaleźć modlitwę nad darami (Piątku Drugiego Tygodnia Wielkiego Postu), która wskazuje, że godnie składać ofiarę może ten, kto prowadzi życie oddane Bogu. Zob. MR, s. 224. Zaskakujący jest więc związek między wiarą a uczestnictwem w celebracji mszalnej. Szeroko na ten temat, zob. T. Schneider: Znaki bliskości Boga. Tłum. J. Tyrawa. Wrocław: 1995, s. 135.

[61] K. Bieszk: Przez Chrystusa, Pana naszego. W: MCh. R. 10. Nr 1. 1938/1939, s. 14.

[62] Zob. G. Marini: Sługa liturgii. Tłum. A. Kazimierczak. Ząbki: 2010, s. 50. Dlatego wszelkie dostosowywanie nauki Bożej oraz liturgii do wymogów tego świata poprzez korekty różnych niewygodnych dla świata treści jest zabiegiem błędnym. Zob. R. Guradini: Liturgia i formacja liturgiczna. Przekł. P. Napiwodzki. Kraków: 2022,
s. 33.

[63] Zob. J. Kraft: Liturgia i Ruch Liturgiczny. W: Mch. T. II. Nr 4. 1932/3, s. 162. Być może tak wielu ludzi zdaje się prowadzić podwójne życie ,,między” ołtarzem a światem, gdyż nie traktuje liturgii w sposób opisywany w tej książce, lecz raczej na sposób ,,dekoracji” swojego niedzielnego świętowania, które – ze względu na rodzinne zwyczaje – bez Mszy św. wydają im się niepełne. Zob. B. Migut: Duchowość liturgiczna jako zasada jedności duchowości chrześcijańskiej. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 122. Niektórzy teologowie wskazują tutaj na to, że szczególnie w ceremoniach pogrzebowych (włączając w to teksty liturgii mszalnej) dochodzi do konfrontacji między tym, co dany człowiek myśli o świecie, a tym, co przedstawia mu Bóg za pośrednictwem Kościoła. Zob. P. Napiwodzki: Bliżej, niż się wydaje. O końcu świata, millenaryzmie
i chrześcijańskiej nadziei.
Kraków: 2010, s. 5.

[64] „Modlitwa gwałtownika jest kadzidłem o wstrętnej woni, a psalmodia gniewnego – przykrym dźwiękiem”. Evagrius Ponticus: De octo spiritibus militiæ, X (ZTM, XXX, 70).

[65] Zob. K. Porosło: Liturgia życia. Katecheza mistagogiczna. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 142-143; R. Guardini: Vom Geist der Liturgie. Freiburg-Basel-Wien: 1962, s. 97. W istocie człowiek wierzący musi sobie uświadomić, że nie żyje dla siebie, ale dla Pana, bo w Nim trwa. Zob. S. Hiżycki: Tyniecki Wieczernik. Krótkie rekolekcje o Duchu Świętym. Kraków: 2020, s. 61.

[66] Zob. K. Von Oost: Duch Święty a liturgia. W: MCh. R. 4. Nr 5. 1932/3, s. 135. W grze tej człowiek spotyka się nie tylko z Bogiem, choć On tu jest najważniejszy, lecz także z innymi ludźmi, zgromadzonymi w tym samym celu. Zob. F. Blachnicki: Liturgia a wspólnota. Kraków: 2015, s. 39. Ten natomiast, kto rzekomo spotyka się z Bogiem, a gardzi drugim człowiekiem, spotyka się w rzeczywistości jedynie ze swymi ,,własnymi myślami i projekcjami”. K. Grzywocz: Liturgia jako modlitwa. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 19. Należy bowiem miłować zarówno Boga, jak i człowieka. Zob. Thomas de Aquino: Summa theologiae, 2-2, q. 25, art. 12 (ST, XVI, 33). Warto przy tym pamiętać, że najpierw owa miłość odnosi się do Pana Boga. Zob. Thomas de Aquino: Summa theologiae, 2-2, q. 26, art. 2 (ST, XVI, 48-49).

[67] Zob. Święta i Boska liturgia błogosławionego Ojca naszego Germana, biskupa paryskiego zwana też gallikańską liturgią świętą. Przekł. A. Sarwa. Sandomierz: 2012, s. 17.

[68] K. Gamber: Gemeinsames Erbe: liturgische Neubesinnung aus dem Geist der frühen Kirche. Regensburg: 1980, s. 161 (tłum. własne).

[69] Zob. J. Kraft: Liturgia i Ruch Liturgiczny. W: Mch. T. II. Nr 4. 1932/3, s. 167. Życie łaską musi się bowiem wyrażać w miłości do bliźnich. Zob. P. Napiwodzki: Bliżej, niż się wydaje. O końcu świata, millenaryzmie i chrześcijańskiej nadziei. Kraków: 2010, s. 9. Trzeba tutaj także zauważyć, że z sakramentu Eucharystii wypływa zobowiązanie do podtrzymywania jedności. Zob. W. Bołoz: Eklezjalne aspekty moralności chrześcijańskiej. Kraków: 1992, s. 128-133. Właśnie dlatego w kolekcie Święta Świętego Łukasza Ewangelisty Kościół prosi o jedność duszy i serca dla wszystkich wierzących. Zob. MR, s. 848.

[70] Zob. I. Schuster: Liturgia a pobożność prywatna. W: MCh. R. 2. Nr 7. 1931, s. 302.

[71] Tego sformułowania użył papież Jan Paweł II (+2005). Zob. Ioannis Pauli II: Ecclesia de Eucharystia. Literæ Encyclicæ cunctis catholicæ ecclesiæ episcopis, presbyteris et diakonis viris et mulieribus consecratis omnisque christifidelibus laicis de Eucharistia eiusque necessitudine cum Ecclesia. Roma: 2003, art. 6 (AAS, XCV, 436-437). Być może papież nawiązywał tutaj do kolekty Soboty Drugiego Tygodnia Wielkiego Postu: ,,Deus, qui nos gloriósis remédiis in terris adhuc pósitos iam cæléstium rerum facis esse consórtes, tu, quǽsumus, in ista qua vívimus nos vita gubérna, ut ad illam, in qua ipse es, lucem perdúcas”. MR, s. 225.

[72] Podobne wyrażenie zawiera modlitwa nad darami Soboty Pierwszego Tygodnia Wielkiego Postu. Zob. Tamże, s. 217.

[73] ,,Percipiéntes, Dómine, gloriósa mystéria, grátias tibi reférre satágimus, quod, in terra pósitos, iam cæléstium præstas esse partícipes”. Tamże, s. 219. Również zob. W. Rzemiński: Eucharystia liturgią nieba i ziemi. Kraków: 2012, s. 26. Dlatego właśnie wskazuje się tutaj na świętą wymianę.

[74] Niektórzy posługują się przy tym metaforą bramy, poprzez którą niebieskie światło spływa na ziemię. Zob. Ioannis Pauli II: Ecclesia de Eucharystia. Literæ Encyclicæ cunctis catholicæ ecclesiæ episcopis, presbyteris et diakonis viris et mulieribus consecratis omnisque christifidelibus laicis de Eucharistia eiusque necessitudine cum Ecclesia. Roma: 2003, art. 19 (AAS, XCV, 445-446). To, co niewidoczne, jest ważniejsze od tego, co widoczne. Zob. T. Grabowski: Interpretacja naiwna czy mistyczna? Alegoryczne odczytanie rytu Mszy św. drogą do duchowości liturgicznej. W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 58-59 (z przyp. 2).

[75] Cyt. za: G. Greshake: Trójjedyny Bóg. Przekł. J. Tyrawa. Wrocław: 2009, s. 494. Człowiek zatem musi wiedzieć, czym jest dar, który został mu powierzony, bo tego wymaga od niego uczestnictwo w liturgii. W ten sposób może on dojść do wniosku, że nie tyle słowa, ile czyny potrafią zaspokoić serce. Zob. A. Sorrentino: Zreformować reformę? Przekł. A. Żądło. Kielce: 2019, s. 108; J. Mokrzycki: Życie społeczne we Mszy św. W: MCh. R. 10. Nr 1. 1938/1939, s. 17; Symeon Nowy Teolog: Teologia mistyczna. Tłum.
W. Szymona. Kraków: 2022, s. 30.

[76] Zob. Iohannes Chrysostomus: Homiliam de Ascensione, I (PG, L, 441-444).

[77] Zob. Ioannis Pauli II: Ecclesia de Eucharystia. Literæ Encyclicæ cunctis catholicæ ecclesiæ episcopis, presbyteris et diakonis viris et mulieribus consecratis omnisque christifidelibus laicis de Eucharistia eiusque necessitudine cum Ecclesia. Roma: 2003, art. 12-13 (AAS, XCV, 441-442).

[78] Widać więc tutaj ten podwójny ruch: najpierw Bóg obdarowuje człowieka (nurt katabatyczny), a potem człowiek odwdzięcza się Bogu (nurt anabatyczny). Zob. K. Małys: Życie i duch kształtowane przez liturgię.
W: MK. T. XXI. Red. K. Porosło. Kraków: 2017, s. 95.

[79] Słowo to jest tajemne, ponieważ Bóg jest Tajemnicą. Zob. Augustinus: Sermones, LII, 6, 16 (PL, XXXVIII, 360).

Wszystkie teksty serii

penidabet penidabet penidabet penidabet penidabet penidabet penidabet sangkarbet toto togel toto togel jacktoto toto togel rtp slot situs toto jacktoto link togel slot gacor situs toto situs toto toto togel jacktoto situs slot bandar togel situs slot toto slot situs gacor rtp slot jacktoto jacktoto situs slot resmi jacktoto toto togel situs togel link togel situs togel slot online situs togel jacktoto situs togel link slot jacktoto jacktoto jacktoto slot gacor

Wesprzyj nas!
Zaobserwuj nas!

Modlitwa powszechna – Uroczystość Najświętszej Trójcy

Bogu w Trójcy jedynemu przedstawmy z ufnością nasze pokorne prośby, z którymi przyszliśmy dziś do Jego świątyni.Módlmy się za wszystkich powołanych do służby w Kościele, aby[…]

Pobożność eucharystyczna w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Czwartek po uroczystości Najświętszej Trójcy już od 1264 r. jest dniem, w którym ulicami naszych miast i wsi przechodzą szczególne procesje. Nie można ich w żadnym razie[…]

Modlitwa powszechna – Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Gromadząc się z ufnością jako Kościół Chrystusowy w dniu Zesłania Ducha Świętego, wołajmy do miłosiernego Pana w intencjach, które przynieśliśmy na tę Najświętszą Ofiarę.Módlmy się[…]

Przetłumacz stronę