Dlaczego liturgia posiada przepisy?

Dlaczego liturgia posiada przepisy?

Każdy obrządek, ryt czy liturgia odznacza się swoją specyfiką i odmiennością. Różnice między poszczególnymi celebracjami są najlepiej widoczne w formie zewnętrznej obrzędu, a więc podczas poszczególnych czynności sprawowanych w obrębie danego rytu. Trzeba jednak pamiętać, że te funkcje czy posługi są w pewien sposób uporządkowane i opisane w poszczególnych księgach liturgicznych, które nadają swoistych ,,ram” celebracji liturgicznej. Dlatego też księga liturgiczna jest przeznaczona do użytku liturgicznego[1]. To z niej korzystają kapłan i usługujący podczas świętych obrzędów. W poczet takich ksiąg ,,Dekret Stolicy Apostolskiej” z 1966 r. wylicza: brewiarz, mszał, rytuał, martyrologium i ceremoniał biskupi[2].

Jednak żeby odpowiedzieć dogłębnie na to, dlaczego w liturgii istnieją poszczególne przepisy, należy najpierw odpowiedzieć na katechizmowe pytanie: ,,Kto celebruje liturgię?”[3] Natomiast w tej kwestii trzeba odwołać się do początków liturgii, a więc do miejsca, które jest afirmowane przez liturgię ziemską. W Apokalipsie św. Jana napisano:

,,Cztery Istoty Żyjące – a każde z nich ma po sześć skrzydeł – dokoła i wewnątrz są pełne oczu, i nie mają spoczynku, mówiąc dniem i nocą: Święty, Święty, Święty, Pan Bóg wszechmogący, Który był i Który jest, i Który przychodzi. A ilekroć Zwierzęta oddadzą chwałę i cześć, i dziękczynienie Zasiadającemu na tronie, Żyjącemu na wieki wieków, upada dwudziestu czterech Starców przed Zasiadającym na tronie i oddaje pokłon Żyjącemu na wieki wieków, i rzuca przed tronem wieńce swe, mówiąc: <<Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, odebrać chwałę i cześć, i moc, boś Ty stworzył wszystko, a dzięki Twej woli istniało i zostało stworzone>>. […] Usłyszałem głos wielu aniołów dokoła tronu i Zwierząt, i Starców, a liczba ich była miriady miriad i tysiące tysięcy, a mówiących głosem donośnym: <<Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo>>. A wszelkie stworzenie […] mówiło: <<Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków!>>”[4].

Apokaliptyczne wizje (spośród których jedna został wyżej przedstawiona) przekazują ważne informacje, gdyż opisują tak naprawdę liturgię niebiańską. Należy zauważyć, że są tam obecne następujące osoby: Bóg Ojciec (Ap 4, 2), Bóg Syn (Ap 5, 2), Bóg Duch (Ap 22, 1), Moce niebios (Ap 4-5), a także ,,całe stworzenie (czterech żyjących), słudzy starego i nowego Przymierza (dwudziestu czterech Starców), nowy Lud Boży (sto czterdzieści cztery tysiące), a zwłaszcza męczennicy zabici <<dla Słowa Bożego>> (Ap 6, 9), Najświętsza Matka Boża (Niewiasta; Oblubienica Baranka), a wreszcie <<wielki tłum […]>> (Ap 7, 9)”[5]. Widać zatem, że w tej celebracji bierze udział ,,cały dwór niebieski”[6], a więc Kościół tryumfujący, do którego dołącza się Kościół walczący.

Powyższe obrazy stanowią punkt wyjścia dla liturgii ziemskiej, w której przecież św. Jan także uczestniczył. O ile kult starotestamentalnego Ludu musiał być sprawowany, by ponawiać ofiarę przebłagalną za grzechy ludu, o tyle liturgia Nowego Przymierza aktualizuje jedyną Ofiarę, która została dokonana raz na zawsze na krzyżu. Dokonała się ona dzięki Jezusowi, który ,,wydał siebie samego na okup za wszystkich”[7]. Niezwykle trafnie wyraził to Pius XII: ,,Słowo Boże, przyjmując naturę ludzką, przyniosło na to ziemskie wygnanie ów hymn, który się śpiewa przez wieczność całą w nadziemskiej stolicy”[8]. Ten hymn można utożsamić z Eucharystią, która poprzez Wcielenie została dana światu[9]. W ten sposób Logos stał się pośrednikiem między liturgią niebieską a ziemską[10], a więc stał się również jej kapłanem, co uwidoczniło się w Wielki Czwartek[11]. W ten sposób jeszcze lepiej można odczytać słowa anafory Jana Chryzostoma: ,,[Chrystus – przyp. autora] składa ofiarę i jest ofiarowany, […] daje i jest dawany”[12]. Te słowa są o tyle ważne, o ile nadają one sens kapłaństwu Jezusa, które w sposób obszerny zostało wyjaśnione w Liście do Hebrajczyków. Niemniej, dzisiaj Chrystus ofiarowuje się tak samo jak wtedy, lecz sposób w jaki to czyni się zmienił[13]. W tej perspektywie można już odpowiedzieć na pytanie, kto jest celebransem liturgii – jest nim Jezus Chrystus.

Teraz warto zrozumieć, na czym polega udział wiernych w tej liturgii. Wielu dawnych liturgistów, jak to już zostało opisane w poprzednim artykule, wskazywało na liturgię jako cycerońską cnotę sprawiedliwości – służba Boża należy się Bogu z natury rzeczy[14]. Później oczywiście rozumienie to wyewoluowało – współcześnie podkreśla się dobrowolną służbę człowieka Bogu. Takie pojmowanie liturgii z perykop o ustanowieniu Eucharystii wysnuł ks. Léon-Dofour podkreślając, że słowa ,,bierzcie” są zachętą do wejścia w relację. Z tymi słowami zgadza się bp Romaniuk, który napisał: ,,Jezus bierze do ręki chleb nie po to, żeby zaspokoić własny głód, lecz żeby się owym chlebem dzielić; nie zadowala się samym stwierdzeniem, że jest tam obecny, on się domaga […], aby człowiek wyszedł tej obecności na spotkanie”[15]. Wyjście na spotkanie, to inaczej odpowiedź na Bożą łaskę. Można to zobrazować w ten sposób: Chrystus zstępując na ziemię, daje ludziom nową liturgię, którą jako pierwszy sprawuje (nurt katabatyczny/soteriologiczny), a Apostołowie chcąc mieć udział w Passze Pana, przyjmują Jego Ciało i Krew i uczestniczą w Jego Ofierze (nurt anabatyczny/lautretyczny). W liturgii nie uczestniczy więc tylko celebrans, lecz są w niej obecni również inni wierni. Tak, jak w niebie jest wielu tych, którzy oddają cześć Panu, tak też na ziemi jest wielu ludzi, którzy uczestniczą w liturgii pod przewodnictwem Jezusa, który jest obecny w osobie kapłana. Każdy ksiądz, który sprawuje Mszę św. czy też przewodniczy obrzędom liturgicznym stanowi więź sakramentalną łączącą jego czynność z czynnością Apostołów, a przez nich – z czynnością Jezusa[16]. Zatem kapłan poprzez przyjęte święcenia posiada władzę składania Ofiary, w której Chrystus jest obecny w sposób trwały i substancjalny. Natomiast wierni, którzy z Chrystusem-Głową stanowią jedno mistyczne ciało, czyli Kościół, są powołani do tego, aby współofiarowali (duchowo) z kapłanem dary Bogu, a przede wszystkim mają składać w ofierze siebie samych[17]. Taki ma cel Ofiarowanie, które dokonuje się podczas Modlitwy eucharystycznej, gdyż ,,Kościół dąży do tego, aby wierni ofiarowali nie tylko niepokalaną Hostię, lecz by także uczyli samych siebie składać w ofierze”[18].

To polecenie zostało dość mocno podkreślone w dokumentach Soboru Watykańskiego II oraz w tekstach po nim wydawanych. W szczególny zaś sposób odnosi się do tego Konstytucja o Liturgii Świętej, która dość szczegółowo wzmiankuje o tym, co tyczy się wiernych w celebracji liturgii. Niemniej, to już zostało tydzień temu opisane. Teraz warto pochylić się nad jedynym cytatem z Ogólnego Wprowadzenia do Mszału Rzymskiego, dzięki któremu możliwe będzie przejść do sedna tego artykułu. W punkcie piątym zostało napisane: ,,Sprawowanie Eucharystii jest bowiem czynnością całego Kościoła, w której każdy powinien w pełni wykonywać wyłącznie to, co należy do niego z natury rzeczy, ze względu na jego stopień w ludzie Bożym”[19]. W tej perspektywie widać, że każdy człowiek ma określone funkcje do spełniania. Co prawda wszyscy mają ofiarować siebie w ofierze[20], lecz oprócz tego niektórzy spośród nich mają dodatkowe czynności do spełniania (np. kapłan przewodniczy wiernym, diakon usługuje kapłanowi, akolita pomaga diakonowi, lektor odczytuje lekcje, a świeccy ministranci pomagają akolicie i lektorowi w spełnianiu przez nich swych funkcji, lub niektóre z nich – pod ich nieobecność – wypełniają)[21]. Jednak wszystkie te zadania są opisane i usytuowane w różnych dokumentach stanowiące prawo liturgiczne.

Liturgia posiada przeto przepisy po to, aby jej wygląd był w jakiś sposób zorganizowany. Dlatego w ciągu wieków powstawały różne księgi, które ją w jakiś sposób systematyzowały. W nich też zamieszczone są dwa rodzaje tekstu – rubryki i nigryki. Te pierwsze są zapisane czerwoną czcionką (z łaciny ruben oznacza czerowny)[22]. W nich zawierają się informacje dotyczące tego, co kapłan ma w danej chwili wykonać. Natomiast te drugie są zapisane czcionką czarną (z łaciny niger oznacza czarny). Tym kolorem są zapisywane modlitwy, teksty czytań, wezwania etc. Słowem: to, co należy wypowiedzieć jest napisane na czarno, a informacja o tym, jak należy to wykonać jest zapisana na czerwono. Spośród rubryk można wyróżnić dwie grupy[23]: obowiązujące i zalecające. W skład tych pierwszych wchodzą te elementy, które nadają materię i formę sakramentom. Dotyczą one najważniejszych elementów liturgii (m.in. ustanowionych przez Zbawiciela), bez których np. Msza święta będzie nieważna. Dlatego one ,,muszą być bezwzględnie zachowane”[24]. Drugą grupę stanowią te części, które zostały wprowadzone przez władzę duchowną na przestrzeni wszystkich wieków Kościoła. Te elementy mogą być przez Kościół – zwłaszcza papieża – reformowane. Niemniej, one również obowiązują ,,w sumieniu w całości”[25], gdyż kapłanowi w liturgii nie wolno na własną rękę niczego zmieniać.

Trzeba również napomknąć o prawie zwyczajowym. Jest to przede wszystkim zwyczaj niepisany, który istnieje na danym terytorium od dłuższego czasu. Początkowo to właśnie niepisane prawo stworzyło przepisy liturgiczne, gdyż liturgie pierwszych chrześcijan były sprawowane na bazie zwyczaju, który potem został skodyfikowany. Tak i w obecnych czasach, poprzez różnorodność kultur, często obok przepisu rubryki liturgicznej istnieje przepis zwyczaju, który jest jakby ,,przedłużeniem liturgii”[26]. To prawo dzieli się na: zgodne z rubryką (tj. prawem zapisanym), obok rubryki (tj. dopełniające jakiś przepis) i przeciw rubryce (tj. przeciwny rubryce lub nietolerowany przez biskupa).

Obowiązek przestrzegania przepisów dotyczy w pierwszej mierze biskupa, którego celebracja jest przykładem dla liturgii w diecezji. W drugiej kolejności musi się do nich stosować każdy kapłan, który w imieniu biskupa sprawuje dla poszczególnej wspólnoty Eucharystię[27]. Ten obowiązek dostosowywania się do rubryk został przedstawiony przez Kościół m.in. w Konstytucji o Liturgii Świętej Sacrosanctum Concilium: ,,Nikomu, choćby nawet był kapłanem, nie wolno na własną rękę niczego dodawać, ujmować ani zmieniać”[28]. Do tych słów pasuje zdanie ks. Nadolskiego: ,,Liturgia jest dziełem Chrystusa […], człowiek ma ją przyjąć z szacunkiem, a nie manipulować nią. Człowiek dzisiejszy gra ważniaka nawet wobec Boga”[29]. Dlatego też już Paweł VI ubolewał, że w tym, co ma łączyć są podziały, przez różne odstępstwa kapłanów od reguł. Niestety, często też czynią to biskupi. Trafnie ujął ten problem Jan Paweł II w Liście Dominicae cenae:

,,Musimy pozostać aż do najdrobniejszych szczegółów wierni temu, co ona w sobie wyraża i czego od nas wymaga […]. [Kapłan – przyp. autora] nie może uważać siebie za <<właściciela>>, który dowolnie dysponuje tekstem liturgicznym i całym najświętszym obrzędem jako swoją własnością i nadaje mu kształt osobisty i dowolny. Może to się czasem wydawać bardziej efektowne, może nawet bardziej odpowiadać subiektywnej pobożności, jednakże obiektywnie jest zawsze zdradą tej jedności, która się w tym Sakramencie jedności nade wszystko winna wyrażać […]. Z przejęciem czytaliśmy w książkach napisanych przez Kapłanów – dawnych więźniów obozów koncentracyjnych, jak sprawowali Eucharystię z pominięciem tych przepisów, bez ołtarza i bez szat liturgicznych. Jeśli jednak w tych warunkach było to dowodem heroizmu i musiało budzić najgłębsze uznanie, to natomiast w warunkach normalnych nieliczenie się z przepisami liturgicznymi musi być odbierane jako brak poszanowania dla Eucharystii – podyktowanym może indywidualizmem, a może bezkrytycznym stosunkiem do lansowanych opinii, a może jakimś brakiem ducha wiary”[30].

W tej perspektywie widać, że kapłan, który nagminnie łamie przepisy liturgiczne lub dostosowuje liturgię do własnych upodobań szkodzi tym tak sobie, jak i wiernym. Ponadto przedstawia się, jako osoba, który przywłaszcza sobie liturgię, która przecież do niego nawet nie należy. W tej sytuacji liturgia przestaje być ,,kultem Kościoła, ale kultem prywatnym jednej osoby albo jakiegoś poszczególnego zespołu ludzi”[31]. Podobnie inni usługujący – diakon, szafarz, ministrant etc. Jeśli któryś z nich wykonuje to, co do niego nie należy, to jego czyn nazywa się nadużyciem liturgicznym. Prawo liturgiczne dotyczy wszystkich, którzy biorą udział w sprawowaniu liturgii, zwłaszcza zaś przewodniczącego. Dlatego książka s. Borkowskiej pt. ,,Oślica Balaama. Apel do duchownych panów” przedstawiająca w jednym z rozdziałów nadużycia liturgiczne, doskonale wyjaśnia to, czego kapłani nie powinni robić. Trzeba też przyznać rację siostrze Magdalenie, w jej słowach:

,,Niemal każdy ksiądz, przynajmniej od czasu reformy soborowej, rozwija jakieś własne dziwactwa liturgiczne; głównie wtedy, kiedy mu już przeszła pierwsza, uczuciowa pobożność, a nie wiedząc, że to jest zjawisko prawidłowe i że musi je znieść, żeby przejść na głębszy poziom, taki biedak stara się łapać tego uciekającego ptaka za ogon przez wymyślanie własnych gestów i słów, które mają rzekomo przywrócić mu świeżość przeżycia. Bo inaczej będzie <<rutyna>>. Jedyny skutek jest taki, że mu się utrwala rutyna dziwactw już na zawsze. A wierni muszą to znosić”[32].

Wśród słów całego cytatu warto się szczególnie zatrzymać nad ,,rutyną”, o której wspomina siostra Magdalena. Ona jest wbrew pozorom potrzebna. Owszem, może się ona wydawać zbędna, ale tak powie tylko ten, który ciągle nie wie, o co w niej chodzi. Jest potrzebna, by Msza św. w jednej miejscowości miała podobny wygląd, jak Msza św. pięćset kilometrów dalej – będzie to swoisty znak jedności w Kościele sprawującym liturgię według danego obrządku. Przed Soborem Watykańskim II Msza św. była sprawowana w języku łacińskim, który nierzadko sprawiał problemy duchowieństwu. Dzisiaj język narodowy nie sprawia nikomu trudności, dlatego też zaczęła się pojawiać kreatywność, która polega na owych ,,dziwactwach” i odstępstwach od reguł. Trafnie ks. Dawid Pietras zaznacza, że ,,łacina zapobiega liturgicznej kreatywności”[33]. Tutaj też należy podkreślić jedno ważne zdanie wspomnianego kapłana. Wskazuje on na to, że zmiana słów w liturgii mszalnej (np. z ,,Pan z wami” na ,,Pan z nami”) jest wynikiem przeważania wymiaru wspólnoty nad Ofiarą[34]. Szczegółowo na temat nadużyć w liturgii napisał ks. Janiec oraz s. Borkowska, dlatego tutaj te elementy nie będą przywoływane[35]. Trzeba tylko wspomnieć, że ,,<<kreatywność>> nie może być autentyczną kategorią liturgiczną […]. Liturgia nie karmi się pomysłami jednostki czy jakichkolwiek grup planistycznych”[36]. Ona jest planowana przez Boga i karmi się Jego obecnością.

W tym momencie można zakończyć cały wywód będący próbą odpowiedzi na tytułowe pytanie. Odpowiedź brzmi następująco: liturgia potrzebuje przepisów, aby nie zostały w niej pominięte ważne elementy, które decydują m.in. o jej ważności. Ponadto przepisy dają liturgii poszczególne ramy w obrzędzie, dzięki czemu ów obrzęd nie będzie się zbytnio różnił w wielu miejscach na świecie w granicach danego obrządku. Stąd tak ważne jest zachowywanie przepisów, gdyż dzięki temu będzie szczególnie uwidoczniona jedność Kościoła w Jego misteriach. Trzeba też pamiętać, że przepisy są ważne, ale nie najważniejsze, bowiem wypełnianie skrupulatnie przepisów ciągnie za sobą ryzyko zatracenia tego, co najważniejsze – Boga.

Dawid Makowski

Bibliografia:

  1. Borkowska M.: Oślica Baalama. Apel do duchownych panów. Wyd. I. Kraków: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2018.
  2. Jurczak D.: Katecheza mistagogiczna – uświęcenie ludu przez liturgię. W: Wolą Boga jest wasze uświęcenie. Wyd. I. Red. Porosło K. Kraków: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2016.
  3. Katechizm Kościoła Katolickiego. Wyd. II (popr.). Poznań: Pallottinum, 2002.
  4. Kunzler M.: Liturgia Kościoła. Poznań: Pallottinum, 1999.
  5. Nadolski B.: Wprowadzenie do liturgii. Kraków: Wydawnictwo WAM, 2014.
  6. Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego. Poznań: Pallottinum 2002
  7. Piekarz D.: ,,Abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz rozumnej służby Bożej” (Rz 12, 1). W: Wolą Boga jest wasze uświęcenie. I. Red. Porosło K. Kraków: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2016.
  8. Pietras D.: Rola języka łacińskiego w liturgii i życiu Kościoła. W: [online] http://pietrasdawid.pl/kazania-konferencje/pisane/liturgia/rola-jezyka-lacinskiego-w-liturgii-i-zyciu-kosciola, [dostęp: 28.11.2020].
  9. Ratzinger J.: Duch liturgii. Kraków: Wydawnictwo AA, 2000.
  10. Romaniuk K.: Eucharystia w przekazach biblijnych. Poznań: Pallottinum 2005.
  11. Rzemiński W.: Eucharystia liturgią nieba i ziemi. Wyd. II (popr.). Kraków: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2012.
  12. Sinka T.: Zarys liturgiki. Wyd. VII (popr., uzup.). Kraków: Wydawnictwo Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy, 2018.
  13. Sobór Watykański II. Konstytucje, dekrety, deklaracje. Wyd. I. Red. Przybył M. Poznań: Pallottinum, 2002.

Netografia:

  1. Janiec Z.: Wierność przepisom i twórczość liturgiczna w celebracji Mszy świętej. W: ,,Vademcum Liturgiczne” [online] https://vademecumliturgiczne.pl/2018/07/17/wiernosc-przepisom-i-tworczosc-liturgiczna-w-celebracji-mszy-swietej/, [dostęp: 28.11.2020].
  2. Jan Paweł II: Dominicae cenae (o tajemnicy i kulcie Eucharystii), 12. W: ,,Wiara” [online] https://papiez.wiara.pl/doc/377312.Dominicae-cenae-o-tajemnicy-i-kulcie-Eucharystii/15, [dostęp: 28.11.2020].
  3. Pius XII: Mediator Dei et dominium. Cz. III – Brewiarz i rok liturgiczny. W: ,,Opoka” [online] https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/encykliki/mediator_dei_20111947.html#m11, [dostęp: 28.11.2020].

 

[1]Por. Nadolski B.: Wprowadzenie do liturgii. Kraków: Wydawnictwo WAM, 2014, s. 314.

[2]Zob. Sinka T.: Zarys liturgiki. Wyd. VII (popr., uzup.). Kraków: Wydawnictwo Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy, 2018, s. 45.

[3]Katechizm Kościoła Katolickiego. Wyd. II (popr.). Poznań: Pallottinum, 2002, s. 286.

[4]Ap 4, 8-11; 5, 11-12. 13.

[5]Katechizm Kościoła Katolickiego. Wyd. II (popr.). Poznań: Pallottinum, 2002, pkt. 1137-1138.

[6]Rzemiński W.: Eucharystia liturgią nieba i ziemi. Wyd. II (popr.). Kraków: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2012, s. 28.

[7]1 Tm 2, 6.

[8]Pius XII: Mediator Dei et dominium. Cz. III – Brewiarz i rok liturgiczny. W: ,,Opoka” [online] https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/encykliki/mediator_dei_20111947.html#m11, [dostęp: 28.11.2020].

[9],,Syn jest wiekuistym dziękczynieniem (eucharistia)”. Nadolski B.: Wprowadzenie do liturgii. Kraków: Wydawnictwo WAM, 2014, s. 46.

[10]Powiązanie między tymi liturgiami jest możliwe tylko dzięki Trójcy Świętej. W niej od wieków dokonuje się święta liturgia miłości, którą B. Nadolski utożsamia z liturgicznym dramatem oraz dynamiką (miłością stwórczą darzy Bóg Ojciec, miłością wdzięczności darzy Syn Boży, zaś wymianą miłości zajmuje się Duch Święty). W tym akcie miłości Syn oddaje cześć i uwielbienie Ojcu, z którym się w najściślejszy sposób jednoczy (nikt nie traci wówczas nic ze Swej boskości, ani też nie przyjmuje niczyjej postaci. Zostaje tutaj zachowana odrębność Osób). Czyni zaś to w Duchu Świętym, który umożliwia stworzeniu dostęp do tej świętej liturgii, w której Jezus najdoskonalej miłuje Ojca. Dlatego też ,,liturgia rodzi się w boskiej przestrzeni” i jest zakorzeniona w Trójcy, o czym ,,wspominał św. Ireneusz z Lyonu (zm. 202) pisząc o dwóch rękach (Syn Boży i Duch Święty), którymi Bóg dokonuje zbawienia świata”. Nadolski B.: Wprowadzenie do liturgii. Kraków: Wydawnictwo WAM, 2014, s. 46 (tam też są zawarte powyższe cytaty). Por. Kunzler M.: Liturgia Kościoła. Poznań: Pallottinum, 1999, s. 32-42; 46-48.

[11]Wówczas Passze zostało nadane nowe znaczenie. Oprócz zapowiedzi Swojej Ofiary i uzmysłowieniu Apostołom, że nadchodzi  czas odkupienia, Chrystus podarował im najcenniejszy dar – dopuszczenie ,,do wspólnoty stołu z Jezusem, do udziału w tak bardzo szczególnej wieczerzy. Już wtedy apostołowie […] mieli niejako zapewniony udział w darach, których oczekiwano od Boga”. Romaniuk K.: Eucharystia w przekazach biblijnych. Poznań: Pallottinum 2005, s. 21.

[12]Cyt. za: Katechizm Kościoła Katolickiego. Wyd. II (popr.). Poznań: Pallottinum, 2002, pkt. 1137.

[13]Por. Tamże, pkt. 1367.

[14]Zob. Jurczak D.: Katecheza mistagogiczna – uświęcenie ludu przez liturgię. W: Wolą Boga jest wasze uświęcenie. Wyd. I. Red. Porosło K. Kraków: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2016, s. 234.

[15]Romaniuk K.: Eucharystia w przekazach biblijnych. Poznań: Pallottinum 2005, s. 21.

[16]Por. Katechizm Kościoła Katolickiego. Wyd. II (popr.). Poznań: Pallottinum, 2002, pkt. 1120.

[17]Por. Piekarz D.: ,,Abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz rozumnej służby Bożej” (Rz 12, 1). W: Wolą Boga jest wasze uświęcenie. Wyd. I. Red. Porosło K. Kraków: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2016, s. 97-108.

[18]Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego. Poznań: Pallottinum 2002, pkt. 37.

[19]Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego. Poznań: Pallottinum 2002, pkt. 5.

[20]Por. Tamże, pkt. 95.

[21]Por. Tamże, pkt. 95-107.

[22]Ta praktyka (zapisywania czerwonym kolorem poszczególnych przepisów) stała się w XI w. regułą i trwa do dnia dzisiejszego. Por. Zob. Sinka T.: Zarys liturgiki. Wyd. VII (popr., uzup.). Kraków: Wydawnictwo Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy, 2018, s. 49.

[23]W zasadzie można by wyróżnić jeszcze jedną podgrupę rubryk obowiązujących: obowiązujące ściśle, zezwalające i wskazujące. Por. Sinka T.: Zarys liturgiki. Wyd. VII (popr., uzup.). Kraków: Wydawnictwo Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy, 2018, s. 28-29.

[24]Tamże.

[25]Tamże.

[26]Tamże, s. 53.

[27]W tym rozumowaniu, po liturgii kapłana można zaobserwować stosunek biskupa do celebracji liturgii w jego diecezji, gdyż on ma czuwać nad życiem liturgicznym swoich wiernych, a więc również upomnieć księdza, gdy ten łamie jakieś przepisy.

[28]Konstytucja o Liturgii Sacrosanctum Concilium, pkt. 22. W: Sobór Watykański II. Konstytucje, dekrety, deklaracje. Wyd. I. Red. Przybył M. Poznań: Pallottinum, 2002, s. 55.

[29]Cyt. za: Sinka T.: Zarys liturgiki. Wyd. VII (popr., uzup.). Kraków: Wydawnictwo Instytutu Teologicznego Księży

Misjonarzy, 2018, s. 50.

[30]Jan Paweł II: Dominicae cenae (o tajemnicy i kulcie Eucharystii), pkt. 12. W: ,,Wiara” [online] https://papiez.wiara.pl/doc/377312.Dominicae-cenae-o-tajemnicy-i-kulcie-Eucharystii/15, [dostęp: 28.11.2020].

[31]Cyt. za: Janiec Z.: Wierność przepisom i twórczość liturgiczna w celebracji Mszy świętej. W: ,,Vademcum Liturgiczne” [online] https://vademecumliturgiczne.pl/2018/07/17/wiernosc-przepisom-i-tworczosc-liturgiczna-w-celebracji-mszy-swietej/, [dostęp: 28.11.2020].

[32]Borkowska M.: Oślica Balaama. Apel do duchownych panów. Wyd. I. Kraków: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2018, s. 29.

[33]Pietras D.: Rola języka łacińskiego w liturgii i życiu Kościoła. W: [online] http://pietrasdawid.pl/kazania-konferencje/pisane/liturgia/rola-jezyka-lacinskiego-w-liturgii-i-zyciu-kosciola, [dostęp: 28.11.2020].

[34]Zob. Tamże.

[35]Zob. Janiec Z.: Wierność przepisom i twórczość liturgiczna w celebracji Mszy świętej. W: ,,Vademcum Liturgiczne” [online] https://vademecumliturgiczne.pl/2018/07/17/wiernosc-przepisom-i-tworczosc-liturgiczna-w-celebracji-mszy-swietej/, [dostęp: 28.11.2020]; Borkowska M.: Oślica Baalama. Apel do duchownych panów. Wyd. I. Kraków: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2018, s. 26-42.

[36]Ratzinger J.: Duch liturgii. Kraków: Wydawnictwo AA, 2000, s. 151.

Tags: , , , , , , , ,

Przetłumacz stronę