Mariologia w świetle tekstów liturgicznych przed Soborem Efeskim

Jako dalszy odgłos uroczystego obchodu 1500-lecia Soboru w Efezie i ogłoszonego tamże dogmatu o boskiem macierzyństwie Najświętszej Maryi Panny, ukazała się niedawno (1932) książka pt. Mariologisches aus der vorephesinischen Liturgie, w której ks. dr O. Menzinger, na licznych przykładach ze wszystkich znanych dotąd tekstów liturgicznych wykazuje jak dogmat o boskim macierzyństwie był własnością Kościoła od samego początku i jak wielkiego znaczenia była ta prawda w nauce o odkupieniu.

Po roku 1854 napisano dużo systematycznych dzieł z zakresu Mariologii i jej historii. W tych dziełach prawie zawsze wychodzono od soboru efeskiego, bo tam był zawarty najważniejszy artykuł, że Maryja jest Matką Boga – Bożą Rodzicielką. Od tej prawdy, jakby słupa granicznego wychodzili prawie wszyscy autorzy dzieł o NMP. Ale nie było, zdaje się, żadnej poważnej pracy, któraby wykazała, że i przed Soborem w Efezie, Maryia zajmowała miejsce poczesne tak w kulcie jak i w ogólnym nauczaniu Kościoła. Poważną tę lukę wypełnił ks. Dr. Menzinger.

Kult Maryi i cała literatura marjańska przechodziły w ciągu wieków różne stopnie swego rozwoju. Tym się tłumaczy, że pierwsze wieki przed Soborem w Efezie nie miały tak rozwiniętej marjologji ani tak rozszerzonego kultu Maryi jak późniejsze. Ale z tego nie wynika, że przed r. 431 nie znano wcale kultu Marji ani nie głoszono o niej tych prawd, co później. Trzy pierwsze wieki były raczej nastawione w stronę Maryi, raczej pracowały nad powiększeniem jej czci, niż przeciwnie – jak sądzą badacze z niekatolickiego obozu. Liturgia tych czasów jest najlepszym tego dowodem, jak to dr. Menzinger wykazał w 5 rozdziałach swej pracy.

Mariologia w liturgii mszalnej. To wynikało z istoty samej liturgii, że Marja będzie wspominana w każdej ofierze eucharystycznej tuż obok Chrystusa. Wszak ofiarą na krzyżu, jak i teraz na ołtarzach jest Chrystus, Bóg-Człowiek, „owoc Jej żywota“. Św. Ambroży tak to określił:

Et hoc, quod conficimus corpus, ex Virgine est; quid hic quaeris naturae ordinem in Christi corpore, cum praeter naturam sit ipse Dominus Jesus partus ex Virgine (lib. de mysteriis).

Najstarszy opis liturgji mszalnej mamy w Apologji św. Justyna (koło 150). Ale w tym opisie nie jest powiedziane czy w dziękczynnej modlitwie euchar. było wymieniane imię Maryi – jak w dzisiejszym Kanonie mszału rzymskiego. Przypuszczenia jednak Bickell’a i Probst’a są zatem, że w tej najstarszej formie modlitwy eucharystycznej była wzmianka o wcieleniu Syna Bożego – zatem i o Jego Matce. Podobne wnioski można wysnuć z tego co podaję Didache – Nauka 12 Apostołów, pomnik starochrześcijańskiej literatury, starszy od ewangelii św. Jana (str. 14).

Przecież te dwie prawdy: wcielenie i Eucharystja od początku były złączone i razem występują we wszystkich liturgjach (Justyn, Apol. I, 66, por. str. 17). Jednak na potwierdzenie tych przypuszczeń nie posiadamy żadnego tekstu pierwotnej liturgji z czasów poapostolskich (tamże).

Zaś liturgia 3-go wieku tak Zachodu jak i Wschodu nie przekazała nam dokładnego i w niczem niezmienionego tekstu modlitw zwanych z grecka Anaforą lub w Rzymie Kanonem. Prof. Baumstark jednak twierdzi, że przecież posiadamy Kanon mszalny z 3-go wieku, powstały koło 220, w znanych „Egipskich Kościelnych Ustawach“, które są dziełem św. Hipolita rzymskiego, pierwszego antypapy za Kaliksta (217—220). W tych „Ustawach“ dziękczynna modlitwa zawiera wyraźną wzmiankę Matki Bożej obok wcielenia Syna Bożego: Gratias tibi referimus, Deus, per dilectum puerum tuum Jesum Christum, quem… misisti de coelo in matricem Virginis quique in utero habitus incarnatus est et filius tibi ostensus est ex Spiritu Sancto et Virgine natus (str. 19 według Hauler’a, Didascaliae Apostolorum fragmenta Veronensia, Gatina, 1900, str. 106). Podobne wzmianki znajdują się w anaforach innych liturgij, przekazanych nam w ułomkach przez takie pisma czy komplikacje prawniczo-liturgiczne jak: „Statuta Apostolorum”, „Testamentum Domini“ (4—5 wiek) i VIII księga sławnych „Konstytucji Apostolskich“ (po 380 w Syrji powstały).

Szczegół uderzający w anaforach po 350 r. jest ten, że owe wzmianki o Bożem macierzyństwie są coraz więcej rozwinięte, rozszerzane, a to ze względów apologetycznych (przeciw herezji Doketów). Ale tak znane „Katechezy mistagogiczne“ św. Cyryla z Jerozolimy nie wspominają Maryi jako Dziewicy-Matki. Za to liturgia św. Jakuba, używana w 4-tym wieku w Jerozolimie (w tym samym czasie, co Cyryl wygłaszał swe katechezy) ma wyraźną wzmiankę marjologiczną: Ipsum misisti filium tuum unigenitum in mundum… qui venit et incarnatus est de sancta virgine Maria. W aleksandryjskiej liturgji (według Probst’a ułożonej z pism św. Atanazego (296—373)), dalej w pewnej odmianie greckiej liturgii, stworzonej przez św. Grzegorza z Nazjanzu (329-389), w której widzimy to oryginalne, że wszystkie modlitwy są skierowane do Chrystusa, a nie do Boga Ojca, są podobne zwroty o Maryi. W tej ostatniej nawet jest już termin „Boża Rodzicielka“ (str. 26), który prawdopodobnie pochodzi od samego św. Grzegorza (por. jego list z r. 382 do prezbitera Kledonjusa, Migne, PG. 37, 177).

Anafora w egipskiej liturgii Grzegorza Teologa oraz anafora patriarchy Cyryla z Aleksandrji mają podobne zwroty, co ciekawsze, że anafora Cyryla zawiera nowe określenie Maryi w słowie „immaculata Virgo“, lecz nie w znaczeniu niepokalanego poczęcia, ale w celu podkreślenia virginitas in partu (str. 29). Są jednak liturgje 4-go wieku, które w swych modłach eucharystycznych nie wspominają Maryi (np. fragmentaryczne teksty liturgiczne z Dêr Balyseh w Egipcie, w swej anaforze nic o Maryi, albo Euchologium Serapion’a z Thmuis, 4-ty wiek).

Kanon rzymskiej Mszy ma już w 6-tym wieku utrwaloną obecną postać. W nim prefacja odgrywała tę samą rolę, co w greckiej liturgii anafora. To pewne, że nie mamy żadnej prefacji z czasów przedefezeńskich, w którejby była wzmianka o Maryi. Co później czyniono bardzo gorliwie i stosownie do świąt Pańskich lub marjańskich wprowadzono osobny dodatek ze wzmianką o wcieleniu Syna Bożego i o Maryi..

Ale za to w Communicantes Mszy rzymskiej znajduje się wyraźne wspomnienie Maryi jeszcze przed Soborem w Efezie.

Dla braku miejsca opuszczamy wywody o kulcie Maryi w innych zabytkach tak poezji, sztuki, jak i w pomnikach grobowych. Jednem słowem autor dał krótkie kompendjum marjologii przed Soborem w Efezie, a przytem powtórkę z dziejów liturgiki i ksiąg liturgicznych.

Ks. dr Michał Kordel

(Artykuł ukazał się w czasopiśmie “Mysterium Christi” (T. III. Nr 8. 1932) na stronach 378-380. Redakcja nieco uaktualniła język publikacji).

Opublikowano w kategoriach:

Aktualności|Artykuły
Przetłumacz stronę